Może nawet zaskakująco wysokiej w obecnych warunkach rynkowych i powszechnych już obaw przedsiębiorców o sytuację gospodarczą w przyszłym roku. Jednak podwyżki czy żądania podwyżek mogą być związane z wcześniej obserwowanymi tendencjami - wzrostem cen energii, kosztów obsługi kredytu etc. Mimo wszystko należy oczekiwać, że wzrost wynagrodzeń w kolejnych miesiącach będzie jednak wolniejszy. Zapewne byłaby to jedna z ważniejszych przesłanek dla obniżki stóp procentowych przez najbardziej jastrzębich członków RPP. Dziś poznamy także inflację bazową w USA, oraz wysłuchamy przemówienia przewodniczącego Fed.
SYTUACJA NA GPW
Wczorajsza sesja nie była atrakcyjna dla inwestorów,
głównie za sprawą niewielkiej wartości transakcji. Wszelkie zmiany notowań,
jeśli nie są poparte obrotami, stają się przez to mniej wiarygodne. Ale też
można było momentami obserwować nerwowe reakcje - zwłaszcza w przypadku tych
spółek, które po opublikowaniu wyników za III kwartał decydowały się na
obniżenie, a czasem wręcz anulowanie w całości prognoz finansowych. Mamy więc
coraz więcej sygnałów, że wracają trudne czasy nie tylko dla inwestorów, lecz
również przedsiębiorców. Wczorajsze spadki na GPW były wspomagane przez sytuację
na innych rynkach akcji - czy to w Azji, czy Europie akcje taniały. Ostatecznie
obroty podliczono na 0,64 mld PLN, podrożały papiery 67 spółek, potaniały
230.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Japoński minister gospodarki nie dodał we wtorek
otuchy inwestorom i stwierdził, że w przyszłym roku nie należy oczekiwać
dodatniej dynamiki PKB. NIKKEI stracił na wartości 2,3 proc., a na innych
azjatyckich rynkach było jeszcze gorzej - Hang Seng spadał o 5,8 proc., a
chiński indeks giełdowy aż o 7,2 proc. Dzień wcześniej inwestorzy na wszystkich
parkietach uciekali od akcji, a sesja w USA do złudzenia przypominała tą z
piątku, bo największa fala wyprzedaży przyszła na kilkadziesiąt minut przed
końcem notowań, gdy już wydawało się, że dwutygodniowa seria spadkowa wreszcie
wyhamuje. Nie sposób jednak ignorować zapowiedź zwolnienia ok. 50 tys.
pracowników w jednej z największych globalnych instytucji finansowych
(Citigroup), czy gorsze wyniki detalistów. We wtorek B.Bernanke oraz H.Paulson
będą wyjaśniać modyfikację planu pomocowego, a B.Obama zamierza ożywić
gospodarkę kosztem rosnącego długu.
OBSERWUJ AKCJE
PBG - po poniedziałkowej przecenie o 2,8 proc. za jedną
akcję spółki płacono 186 PLN, ale z technicznego punktu widzenia ważniejszy jest
fakt, że średnia krocząca z 20 sesji pozostała niepokonana. Oznacza to, że
krótkoterminowy trend jest nadal spadkowy i w niedługim czasie możemy obserwować
testowanie dna z października. Wówczas przecena wyhamowała w okolicy 170 PLN za
akcję i ten właśnie poziom będzie pierwszym ważnym testem siły podaży, która
przez ostatnie kilkanaście sesji została zepchnięta do defensywy. Wskaźnik RSI
zmienił wymowę na negatywną, lecz podobnie jak w przypadku MACD jeszcze nie
otrzymaliśmy zdecydowanego sygnału sprzedaży.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Polrest - podpisał umowę z nieujawnionym z
nazwy podmiotem, który ma najpierw przejąć, a później udostępnić PolRestowi
sześć lokalizacji, w których ten zamierza otworzyć restauracje Invito Pizza
& Pasta.
Interferie - zarząd szukając możliwości obniżki kosztów
funkcjonowania zmniejszył linię kredytową w rachunku bieżącym z 6 o 5,1 mln PLN,
zwolnił 17 proc. zatrudnionych w biurze zarządu, renegocjowała umowy o
charakterze marketingowym i sponsorskim.
Polcolorit - przychody ze sprzedaży
wyniosły w październiku 5,94 mln PLN.
Procad - przychody spółki w
październiku wyniosły 4,5 mln PLN i były o 33 proc. wyższe niż przed
rokiem.
Relpol - rada nadzorcza odwołała Filipa Regulskiego z funkcji prezesa
zarządu. Nowym prezesem został Ryszard Gitis.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Tydzień nie rozpoczął się dobrze i niestety chyba
nie możemy oczekiwać poprawy akurat po przebiegu wtorkowych notowań. Niby spadek
S&P o 2,6 proc. to jeszcze nie tragedia, ale przecież to drugi spadek z
rzędu (wcześniej o ok. 5 proc.) i za chwilę indeksy amerykańskie mogą testować
dołki bessy (tym bardziej, że rano kontrakty na indeksy nieznacznie spadają). W
Azji przecena też nie miała dużej skali, ale przecież nie zawsze spadek musi
mieć katastrofalne rozmiary. Im mniejsze zmiany indeksów, tym bardziej są one
męczące dla inwestorów, a takie tendencje (niewielki spadek przy małych
obrotach) potrafią trwać całymi miesiącami. Za wcześnie jeszcze by stwierdzić,
czy taki scenariusz trzeba rozpisać właśnie na najbliższe miesiące, ale na
dzisiejszą sesję raczej tak - spodziewamy się mniej lub bardziej wiernej kopii
wczorajszych notowań.
WALUTY
Gorący kapitał wraca z rynków wschodzących do walut uchodzących
za stabilne, chociaż ostatnie wahania kursów jena, franka szwajcarskiego czy
dolara niekoniecznie świadczą o zaufaniu inwestorów. W tym momencie na świecie
trudno znaleźć jest kraje o zdrowych fundamentach, bo te, które do tej pory
trzymały się mocno nie pozostaną długo niezależne od recesji w Japonii, Europie
Zachodniej czy USA, a w związku z tym mają spory dystans do nadrobienia "w dół"
zarówno jeśli chodzi o zmianę PKB, jak i poziom stóp procentowych. Na rynku
walutowym obniżenie oceny dla Węgier przez jedną z agencji ratingowych
pogorszyło sentyment do Europy Środkowo Wschodniej, na czym ucierpiał również
złoty. Euro kosztowało rano 3,800 PLN, frank szwajcarski 2,512 PLN, a dolar
3,010 PLN.
SUROWCE
Cena ropy naftowej obniżyła się we wtorek rano z najniższych
poziomów od 21 miesięcy do 54,8 USD za baryłkę. Główne impulsy dla kupujących
mają raczej krótkoterminowy charakter, ale trzeba też pamiętać, że latem za
każdą baryłkę ropy płacono ok. 90 USD więcej niż obecnie i co kilkanaście dni
trend spadkowy wyhamowuje, podczas gdy byki zbierają się do kontrataku. Dane o
produkcji przemysłowej w USA przemawiały w poniedziałek właśnie na korzyść
popytu, podobnie jak informacja o porwaniu tankowca przez somalijskich piratów u
wybrzeży Afryki. Linie lotnicze i stacje paliwowe w Stanach Zjednoczonych nie
powinny narzekać na brak klientów do końca miesiąca, bo sondaże pokazują, że
kryzys gospodarczy nie powstrzyma Amerykanów przed odwiedzaniem bliskich podczas
zbliżającego się Święta Dziękczynienia.
Oszczędności mogą przybrać na
rozmiarze w grudniu, bo 6 na 10 pytanych osób zamierza znacznie ograniczyć
wydatki na prezenty.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa poinformowali przed sesją. Open Finance