Zaczniemy jednak rano od danych o sprzedaży detalicznej w Polsce. Szacuje się, że wzrost w lutym wyniósł 19 proc. wobec 20,9 proc. w styczniu. Potwierdzenie tych oczekiwań przybliżyłoby podwyżkę stóp procentowych jeszcze na dzisiejszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Czy jednak taka decyzja zapadnie jest do pewnego stopnia niewiadomą. Rynek zgadza się, że podwyżka będzie, nie wiadomo tylko czy dziś czy za miesiąc. Wczesnym popołudniem poznamy wielkość zamówień na dobra trwałego użytku w USA (oczekiwany wzrost o 1 proc. po spadku o 5,3 proc. w styczniu), a o godz. 15.00 wyniki sprzedaży nowych domów w Stanach. Oczekuje się spadku sprzedaży o 1,4 proc. po spadku o 2,8 proc. przed miesiącem.
SYTUACJA NA GPW
Jedyną spółką z WIG20, której akcje wczoraj nie
drożały był Bioton. Atmosfera na giełdzie nie była może sielankowa, ale w
stostunku do nastrojów sprzed tygodnia, kiedy kreślono negatywne scenariusze,
zanotowaliśmy znaczący postęp. Inna sprawa, że ten postęp ogranicza się jednak
głównie do spółek z WIG20. Na pozostałe 322 spółki przypadło zaledwie ok. 200
mln PLN obrotów. W takiej sytuacji nawet wzrost szerokiego rynku (podrożały
akcje 222. spółek, potaniały 67.) nie wygląda przekonująco. Z tym, że trzeba
pamiętać, że w obecnej atmosferze to WIG20 daje sygnał do wejścia na rynek -
małe i średnie spółki cierpliwie nań poczekają. Sygnałem dla nie lubiących
ryzyka będzie pokonanie przez WIG20 ostatniego lokalnego szczytu, a więc wyjście
w okolice 3 tys. pkt. Wczoraj sporo do tego zabrakło.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Pomimo kiepskich danych makro, na wczorajszej sesji
na Wall Street głównym indeksom udało się obronić przed realizacją zysków po
silnych wzrostach z dni poprzednich - S&P zyskał 0,2 proc., a Dow Jones
stracił 0,1 proc., oba przy bardzo niskich obrotach. Inwestorzy nie przejęli się
spadkiem indeksu zaufania konsumentów do poziomu najniższego od ponad pięciu lat
oraz silnym spadkiem cen nieruchomości. Do sprzedaży akcji zniechęciły ich dobre
nastroje wokół spółek technologicznych po podniesieniu prognoz przez Monsanto
(producent genetycznie modyfikowanych nasion) oraz wzrosty cen surowców, które
przełożyły się na rosnące ceny spółek wydobywczych.
Spokojnie przebiegła
również sesja na rynkach azjatyckich. Nikkei stracił 0,3 proc., a Kospi i
Hang Seng zyskały odpowiednio 0,3 proc. i 0,1 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Polnord - po silnych spadkach trwających przez ostatni
miesiąc, kiedy akcje spółki traciły na wartości praktycznie na każdej sesji, na
wczorajszej doczekaliśmy się silnego odreagowania. Kurs podskoczył o 6,1 proc.,
przy niezbyt wysokich obrotach, które nie przekonują, że trend spadkowy się
odwrócił. Odwrotnie RSI, który pokazuje dywergencję oraz wygenerował sygnał
kupna.
Lotos - w końcu zaczął reagować na wysoką cenę ropy, bowiem kurs
spółki w ostatnich dniach silnie rósł wracając do poziomu 35 PLN. Kluczem do
utrzymania trendu wzrostowego będzie jednak przełamanie oporu na 36 PLN, który
wyznaczają zarówno styczniowe dołki jak i zniesienie 62 proc. fali spadkowej z
ostatniego miesiąca. Szansę na przełamanie tej bariery pokazują MACD i RSI,
które wygenerowały sygnały kupna.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Bioton - brytyjski Gerist Invest Ltd przejął
70,7 proc. akcji ukraińskiej Indar. Do czasu wyjaśnienia statusu prawnego
wspomnianego pakietu akcji Bioton zawiesi działania prowadzące do przejęcia
ukraińskiego podmiotu.
Bakalland - przychody w okresie lipiec 2007-luty 2008
(8 miesięcy) wyniosły 135 mln PLN i były o 39 proc. wyższe niż w analogicznym
okresie z lat poprzednich.
Mostostal Zabrze - przewodniczący rady nadzorczej
kupił 100.087 akcji po średniej cenie 8,77 PLN.
CCI - spółka zależna
Cinema City Romania podpisała umowę najmu powierzchni w centrum handlowym w
rumuńskim Ploiesti. Powstanie na niej multikino z ośmioma salami, które zostanie
otwarte w czwartym kwartale 2009 r.
TVN - insider sprzedał 10.498 akcji
spółki po średniej cenie 23,30 PLN
FON - członek rady nadzorczej sprzedał
6.000.000 akcji po cenie 0,04 PLN.
Oponeo.pl - przychody spółki w lutym
wyniosły 3,5 mln PLN i były o 285 proc. wyższe niż w analogicznym okresie 2007
r.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Zachowanie giełd amerykańskich wczoraj wieczorem,
ani dziś rano rynków azjatyckich nie nadaje wyraźnego kierunku indeksom
europejskich parkietów. Wobec tego szykuje się nam neutralne raczej otwarcie i
oczekiwanie na dane o sprzedaży detalicznej i decyzji RPP. Co prawda GPW od
wielu miesięcy ignoruje dane makroekonomiczne, ale w ubiegłym tygodniu
informacje o wzroście produkcji przemysłowej wyraźnie GPW pomogły. Więc może i
tym razem wzrost sprzedaży detalicznej nie okaże się całkiem bez znaczenia. Co
do RPP, to ani decyzja o podwyżce, ani o jej przełożeniu raczej nie będzie mieć
wpływu na poczynania inwestorów, ważniejszy może okazać się komunikat po
posiedzeniu Rady.
Spodziewamy się dziś neutralnej sesji i próby podniesienia
rynku w dalszej części sesji, która jednak może nadziać się na kontrę podaży.
Zasięg ewentualnej zwyżki będzie więc mocno ograniczony.
WALUTY
Notowania euro wróciły do 1,56 USD i tutaj znalazły poziom
chwilowej równowagi. Inwestorzy mogą teraz oczekiwać na efekt interwencji Fed na
rynku pieniężnym w USA. Jutro pierwsza aukcja środków oferowanych przez Fed (200
mld USD) w zamian za zabezpieczenie w postaci kredytów m.in. hipotecznych. Wiele
banków może być zainteresowanych zamianą kredytów na papiery skarbowe rządu USA
- warto poczekać z decyzjami na wyniki tej aukcji.
Jen traci dziś do dolara
0,2 proc. i nie zmienia notowań wobec euro.
U nas także stabilizacja w
oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Dolar wyceniany jest na 2,26
PLN, euro na 3,525 PLN, a frank na niecałe 2,24 PLN.
SUROWCE
Cena ropy zmienia się nieznacznie, pomimo presji na powrót do
wzrostów wynikających z niestabilnej sytuacji w Iraku oraz spadku dolara.
Zarówno londyńską baryłką brent jak i nowojorską crude handluje się nieznacznie
powyżej 100 USD. Najwidoczniej rynek powoli dyskontuje kolejny cotygodniowy
raport dotyczący zapasów paliw w Stanach, które najprawdopodobniej znów wzrosną.
To potwierdziłoby spowolnienie USA, które coraz silniej może wpływać na spadki
cen surowców.
Dotyczy to jednak głównie ropy, bowiem motorem wzrostu cen
miedzi jest gospodarka chińska. Stąd jej wczorajsza zwyżka na giełdzie w
Londynie o 3,1 proc. do poziomu 8.090 USD za tonę. Przyczyniło się do niej
również osłabienie dolara, rosnące indeksy giełdowe oraz spadek zapasów w
oddziałach londyńskiej LME.
Złoto porusza się rytmem wyznaczonym przez
eurodolara. Po wczorajszym 2,5-proc. wzroście dziś podrożało o dalsze 0,4 proc.
do poziomu 940 USD za uncję.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
OPEN FINANCE: Łukasz Mickiewicz - giełdy
zagraniczne, obserwuj akcje, poinformowali przed sesją, surowce; Emil Szweda -
wydarzenie dnia, sytuacja na GPW, prognoza giełdowa, waluty