W ślad za budowlańcami i kierowcami za granicę podążają pracownicy magazynów.
Na dystrybucyjnej mapie Polski przybywa magazynów i centrów logistycznych. Niestety, liberalizacja rynku pracy w krajach Unii Europejskiej zrobiła swoje. Po kierowcach, którzy już dawno znaleźli za granicą lepsze posady, przyszła kolej na pracowników magazynów. Magazynierzy i operatorzy wózków widłowych mogą niedługo stać się równie rzadkimi specjalistami jak np. fizycy jądrowi. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia o pracę. W portalu pracuj.pl znajduje się ponad 20 ofert dla operatorów wózków widłowych, i to tylko z kwietnia. Na jobpilot.pl — 5, gazetapraca.pl — 16, w infopraca.pl — ponad 50!
— Duże magazyny logistyczne, z uwagi na różne sposoby przechowywania towarów — w tym systemy wysokiego składowania, nie mogą prawidłowo działać bez wykwalifikowanych operatorów wózków widłowych. Niestety, obserwowana od pewnego czasu migracja kierowców do innych krajów Unii Europejskiej zachęciła do szukania lepszych posad i pracowników magazynowych — ubolewa Kris Pauwels, dyrektor ds. rozwoju w Fiege Polska.
Coraz więcej ofert
Wejście Polski do Unii Europejskiej i zniesienie odpraw celnych na granicach Wspólnoty pozwoliło na przyśpieszenie transportu lądowego i obniżkę cen usług w branży. Pojawiają się nowi inwestorzy. To wszystko ma również wpływ na rynek pracy.
— Z naszego cyklicznego raportu „Rynek pracy specjalistów” wynika, że w 2006 r. blisko 4 tys. ofert umieszczonych w portalu pracuj.pl pochodziło z branży logistycznej. Rok wcześniej było ich trzykrotnie mniej — mówi Przemysław Gacek, prezes grupy Pracuj, do której należy portal pracuj.pl.
To prawda, że prawie połowa ofert w branży logistycznej skierowana jest do specjalistów — osób z wyższym wykształceniem i kilkuletnim doświadczeniem zawodowym. Jednak to nie oni będą układać palety na magazynowych regałach, ładować i rozładowywać ciężarówki, etykietować towary. Pracownicy, którzy mogą to zrobić, są tak samo niezbędni, i to nie tylko w polskich magazynach. Operatorów wózków widłowych szukają też firmy brytyjskie czy irlandzkie. W sieci łatwo znaleźć dla nich oferty pracy od zaraz, z zakwaterowaniem, na minimum rok. Jedyne wymagania to doświadczenie w pracy z wózkiem i jako taka znajomość języka.
O ludzi trzeba dbać
Czasy, gdy na jedno miejsce pracy czekało kilku kandydatów, już minęły.
— Problem z rekrutacją dotyczy już niemal każdej firmy. Branża logistyczna, podobnie jak handel, przemysł czy nowe technologie, również odczuwa skutki niedoboru specjalistów. Sama rekrutacja to dopiero połowa sukcesu. O wiele trudniejsze jest utrzymanie pracowników w firmie. Przekłada się to na wzrost pensji i coraz bogatsze programy świadczeń pozapłacowych — przestrzega Przemysław Gacek.
Firmy coraz częściej korzystają też z pośrednictwa biur pracy czasowej. Są też takie, które samodzielnie szkolą personel, jednak bez gwarancji, że nie po jakimś czasie nie podkupi go konkurencja...