Operetka tonie w długach

Aneta Bawiec
opublikowano: 2002-06-07 00:00

Wrocław. Zarząd miasta skierował do urzędu kontroli skarbowej wniosek o zbadanie nieprawidłowości w zarządzaniu Operetką Wrocławską. Kontrole urzędu miejskiego wykazały, że w tym roku deficyt budżetowy placówki, z winy Marka Rosteckiego, jej dyrektora, wyniósł prawie 800 tys. zł. Dla porównania: dług za cały 2001 roku wynosił 715 tys. zł. W ubiegłym tygodniu samorząd przeznaczył 333 tys. zł dodatkowych środków z rezerwy budżetowej na częściowe pokrycie zobowiązań wobec dostawców i pracowników teatru. Nowy dyrektor całkowite zobowiązania operetki ocenia na 1,4 mln zł.

— Miasto nie chce i nie może już dłużej dotować nierentownej działalności operetki — mówi Andrzej Łoś, wiceprezydent Wrocławia.

Jednocześnie informuje, że przyszłość operetki zależy od wyników budżetu za pierwsze półrocze, które będą znane w lipcu. Tymczasem ważą się losy zaplanowanej na październik premiery „Opery za trzy grosze”. Na jej realizacje potrzeba 500 tys. zł.