OPIS1-Elektrim chce rozmów, wątpi w szybką sprzedaż PTC (Depesza uzupełniona o nową wypowiedź Solorza, wypowiedź analityka i tło) Kuba Kurasz WARSZAWA (Reuters) - Elektrim chce negocjować z Vivendi szczegóły oferty Deutsche
Telekom (DT), który zaproponował miliard euro za należący do Elektrimu Telekomunikacja
(ET) pakiet akcji Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), powiedział we wtorek przewodniczący
rady nadzorczej Elektrimu, Zygmunt Solorz. Dodał, że może jednak transakcję zablokować. Według analityków, ten protest polskiej spółki może zmniejszyć szanse na rozwiązanie
problemów w akcjonariacie PTC już w najbliższy piątek, kiedy wygasa oferta DT. Otworzyć
może jednak możliwość renegocjacji oferty. Dla Deutsche Telekom ignorowowanie sprzeciwu Elektrimu może także oznaczać wejście na
drogę sporów prawnych, które, jak pokazuje historia Ery GSM, trwają bardzo długo. Tym
bardziej, że analitycy uważają iż niemieckiemu koncernowi raczej powinno się spieszyć, by
dokupić pakiet operatora Ery GSM jeszcze w tym roku. "Cena jaką proponuje DT za pakiet PTC jest dość niska, bo nie zawiera premii na
kontrolę" - powiedział Sebastian Słomka, szef działu analiz w BDM PKO BP. "DT na pewno się będzie spieszył, by ją sfinalizować, bo w przyszłym roku ma zostać
zawarta transakcja sprzedaży Polkomtela przez polskich udziałowców, a jej wartość będzie
nowym wyznacznikiem ewentualnej wartości PTC" - dodał. Elektrim obawia się, że za swe udziały w Elektrim Telekomunikacja (ET), joint-venture
polskiej spółki i francuskiego Vivendi, kontrolującej PTC, otrzyma zbyt mało, biorąc pod
uwagę, że ET ma zadłużenie wobec Vivendi szacowane przez rynek na 500 milionów euro. ET ma 51 procent kapitału PTC, a reszta należy do Deutsche Telekom. Deutsche chce
mieć 100 procent i za brakujące akcje oferuje partnerom - Elektrimowi i Vivendi - miliard
euro. "Elektrim nie ma na dziś takiego musu, żeby tą ofertę przyjąć (...) Jeśli Vivendi
nie będzie chciało z nami rozmawiać to się to (przyjęcie oferty PTC) nie stanie do 5
września. Ale mam nadzieję, że Francuzi docenią drugiego partnera i będą chcieli
rozmawiać" - powiedział dziennikarzom Solorz. NEGOCJACJE, CZY SĄD? W dzień poprzedzający wygaśnięcie oferty DT spotyka się rada nadzorcza ET, w której
większość ma Vivendi i jeśli podejmie ona decyzję przyjęcia oferty DT może się to wiązać
z wszczęciem postępowania arbitrażowego Elektrimu wobec Vivendi i zabezpieczeniem
powództwa, co mogłoby zablokować transakcję. "Bez Vivendi nie możemy nic zrobić, a oni bez nas" - powiedział Solorz. "Stoimy na stanowisku, że trzecia umowa inwestycyjna obowiązuje. I tam jest zapisane,
że decyzja o jakiejkolwiek transakcji związanej z akcjami PTC wymaga zgody
przedstawiciela Elektrimu w radzie nadzorczej ET" - dodał Piotr Nurowski, prezes Elektrimu. W opinii Solorza, głównego udziałowca Elektrimu, niemiecki koncern telekomunikacyjny
nie będzie zainteresowany, by wokół transakcji kupna większościowego udziału w PTC,
narosły tak poważne wątpliwości prawne. Ewentualna sprawa arbitrażowa mogłaby oznaczać, że jej konsekwencje finansowe dla
niemieckiej spółki, określone w pozwach sądowych, mogłyby pociągnąć za sobą konieczność
dotworzenia rezerw, sądzi główny akcjonariusz Elektrimu. "Nie sądzę by DT chciał ryzykować, że wokół tej transakcji jest niezgoda" -
powiedział Zygmunt Solorz. Solorz nie potwierdził jakiej kwoty Elektrim oczekuje za swój pakiet w PTC. Źródła
wcześniej podały, że miałoby to być minimum 450 milionów euro. Solorz powiedział zaś we
wtorek, że ma to być "minimum taka suma pieniędzy, która dałaby możliwość spłaty
zobowiązań Elektrimu wobec obligatariuszy". Jest to kwota około 450 milionów euro. ((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))