(Depesza uzupełniona o komentarze analityków i tło)
Barbara Woźniak
WARSZAWA (Reuters) - Agora podpisała umowę o przejęcie większościowego pakietu akcji Art Marketing Syndicate (AMS). Akcje zostaną odkupione od głównego akcjonariusza spółki BB Investment oraz siedmiu osób fizycznych. Agora ogłosi też wezwanie do sprzedaży akcji AMS po 46 złotych za sztukę, podała we wtorek Agora.
Jeśli po tych wszystkich transakcjach Agorze uda się kupić całe 100 procent akcji AMS, zapłaci za nie łącznie 172,5 miliona złotych, podała spółka w komunikacie.
"Średnia cena jednej nabytej akcji AMS wyniesie 40,92 złotych. Agora sfinansuje zakup akcji AMS z własnych środków oraz z kredytu bankowego" - podała Agora.
We wtorek do godziny 12.15 cena akcji AMS wzrosła o 1,2 procent do 44 złotych, zaś akcje Agory podrożały o 1,9 procent i kosztowały 55,2 złotego.
"To dobra umowa, bo Agora stosunkowo tanio kupuje AMS. Po słabych wynikach AMS, Agora miała bardziej komfortowe warunki negocjacji i to widać po cenie. To wskazanie na to, że Agora umie negocjować, a z drugiej strony też sytuacja na rynku outdoorowym nie poprawia się" - powiedział Marcin Wróblewski, analityk z DM BZ WBK.
Po pierwszym kwartale tego roku AMS miała 13,8 miliona złotych straty netto przy przychodach ze sprzedaży 17,7 miliona. Cały ubiegły rok spółka zamknęła stratą netto w wysokości 5,1 miliona złotych przy przychodach ze sprzedaży 155,9 miliona.
Agora podała też, że inwestycja w AMS ma charakter długoterminowy, a po zakończeniu transakcji AMS będzie kontynuował dotychczasową działalność. Analitycy uważają, że wiadomość ta jest dobra dla obu spółek.
"Jest to wstęp do zbudowania większej grupy Agory i proponowania potencjalnym reklamodawcom bardziej rozszerzonej oferty reklamy, bo to już jest gazeta, radio i reklama zewnętrzna, czyli to pozytywna informacja" - powiedział Wróblewski.
"Jeśli chodzi o AMS to może poprawi się zarządzanie, koordynacja działania w grupie i może spółka będzie odzyskiwać udział w rynku i poprawią się kwestie związane z przychodami i zyskami" - dodał.
Do Agory, wydawcy Gazety Wyborczej, należy kilkanaście lokalnych stacji radiowych.
AMS jest wiodącą spółką na polskim rynku reklamy zewnętrznej ("outdoor"), którego wartość jest szacowana na od 553 do 580 milionów złotych rocznie według raportów odpowiednio Media Watch i Zenith Media.
Na koniec 2001 roku AMS posiadał około 31 procent tablic typu billboard, 66 procent nośników typu city light, 52 procent nośników małoformatowych oraz 16 procent tablic wielkoformatowych, podano w komunikacie.
PRZEJĘCIE W TRZECH ETAPACH
Transakcja przejęcia nastąpi w trzech etapach. Na początek Agora ma kupić 501.195 akcji na okaziciela po 20 złotych za sztukę, które stanowią 11,89 procent kapitału, dającego 9,99 procent głosów.
W drugim etapie spółka ma kupić 200.025 akcji imiennych uprzywilejowanych po cztery złote za akcję. Akcje te stanowią 4,74 procent kapitału, dającego 19,93 procent głosów.
Agora następnie ma ogłosić wezwanie do sprzedaży wszystkich akcji po 46 złotych za sztukę. Sprzedający gwarantują, że w wyniku wykonania umowy Agora nabędzie w wezwaniu akcje AMS, które wraz z akcjami nabytymi w etapach 1 i 2 będą uprawniały do wykonywania co najmniej 68 procent głosów, podała spółka.
"Jednym czynnikiem, który opóźnia tę transakcję jest ten trzyetapowy przetarg. Prawdopodobnie w ciągu trzech, czterech miesięcy ta transakcja powinna się zamknąć, więc już w tym roku AMS będzie konsolidowany w grupie Agory" - powiedział Wróblewski.
Sprzedający zobowiązali się spowodować, aby AMS zaniechał wcześniej planowanej emisji 5.000 obligacji zamiennych na akcje AMS. Obligacje te miały być zaoferowane do wybranego inwestora lub grupy inwestorów, a pieniądze przeznaczone na inwestycje.
Analitycy uważają, że Agora będzie musiała poczynić pewne inwestycje w spółce.
"AMS będzie potrzebował inwestycji głównie w city lighty, czyli w najbardziej rentowne nośniki" - powiedział Radosław Biadoń, analityk z BDM PKO BP.
Wcześniej AMS informował, że na inwestycje potrzebowałby około 90 milionów złotych, a pieniądze zostałyby przeznaczone głównie na reklamy umieszczane najczęściej na przystankach komunikacji miejskiej oraz reszta na podświetlane nośniki wielkoformatowe.
KONIEC WALKI O AMS?
Walka o przejęcie AMS zaczęła się w pierwszej połowie 2001 roku. O kupno tej spółki walczyły Agora oraz francuska firma JC Decaux ogłaszając wezwania po coraz to wyższej cenie, które jednak nie zakończyły się sukcesem.
Agora dwukrotnie podwyższała cenę w wezwaniu, ostatecznie do 70 złotych za sztukę. Była to reakcja na kontrwezwanie ogłoszone przez JCDecaux, który oferował po 66 złotych. AMS uznał wówczas wezwanie Agory za nieprzyjazne.
Fundusz BB Investment, który ma około 35 procent głosów w AMS informował w ubiegłym roku po zakończonych niepowodzeniem wezwaniach Agory i JCDecaux, że chce znaleźć nabywcę na od 25 do 100 procent akcji spółki, ale tak, aby możliwość sprzedaży akcji mieli też mniejszościowi akcjonariusze, co oznaczałoby kolejne wezwanie.
BB Investment rozesłał w 2001 roku memoranda inwestycyjne do ponad 10 potencjalnych inwestorów. Prasa informowała wówczas, że wśród potencjalnych chętnych są, oprócz Agory i JC Decaux, także Clear Channel Communications, News Corp, Viacom oraz ITI Group.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))