OPIS2-Parlament coraz bliżej wyboru 6 członków RPP

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2004-01-06 19:02

OPIS2-Parlament coraz bliżej wyboru 6 członków RPP (Depesza uzupełniona o komentarz analityka i wypowiedź marszałka Sejmu) WARSZAWA (Reuters) - Parlament wkrótce wybierze do Rady Polityki Pieniężnej (RPP)
sześciu swych przedstawicieli, którzy przeważyć mogą ciężar decyzji Rady w kierunku
redukcji stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami, sejmowa komisja finansów publicznych zarekomendowała do nowej
Rady Jana Czekaja, Mirosława Pietrewicza i Stanisława Nieckarza, ministra finansów z lat
80. Prezydium klubu parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) zarekomendowało
jako kandydatów do RPP z Senatu Stanisława Owsiaka, Stanisława Steca i Mariana Nogę. Obie izby parlamentu wybierają po trzech swych przedstawicieli w RPP. Pozostałych
trzech desygnuje prezydent. Kadencja starej RPP upływa w styczniu i w lutym, a jej szefa
w 2007 roku. Senat podejmie decyzję 14 stycznia. Sejm już pojutrze. "Wybierzemy trzech nowych członków RPP w czwartek, z tym, że jeden z nich zacznie pełnić swoje obowiązki w lutym" - powiedział Reuterowi marszałek Sejmu, Marek Borowski. KIM ONI SĄ? Zdaniem analityków, pojawiający się kandydaci do RPP mogą przeważyć szalę na rzecz
łagodniejszej polityki pieniężnej. "Jak już widzieliśmy po kandydatach sejmowych, mamy bardzo silne przesunięcie w stronę
gołębiastości. Nawet bez kandydatów prezydenckich, możemy mieć do czynienia z sytuacją, w
której gołębie będą miały większy wpływ na politykę monetarną" - powiedział Marcin Mróz,
ekonomista z Societe Generale. "Tak więc nominacje te wydają się potwierdzać oczekiwania rynkowe, że będziemy mieli
redukcje stóp nawet jeśli inflacja będzie wyższa" - dodał. Dzisiejsi kandydaci do RPP to gołębie. Najlepiej znany jest Czekaj, który ma
umiarkowaną postawę, ale i popiera redukcje stóp procentowych. Gołębiem jest również
profesor Akademii Ekonomicznej w Krakowie, Stanisław Owsiak. Jego poglądy są bliskie
poglądom wicepremiera Jerzego Hausnera, jego współpracownika z Akademii. Pozostali czterej kandydaci, którzy dzisiaj zostali poparci przez polityków jeszcze
bardziej zdecydowanie opowiadają się za redukcjami stóp. Stanisław Nieckarz zgłoszony
przez Unię Pracy powiedział dziś, że Narodowy Bank Polski utrzymuje jedne z najwyższych
stóp procentowych w Europie. Marian Noga wypowiadał się już wcześniej w mediach - jego zdaniem w tym roku można
obniżyć stopy o 100 punktów bazowych, ale nie jednorazowo. Z kolei Mirosław Pietrewicz
rekomendowany przez Polskie Stronnictwo Ludowe stwierdził dzisiaj, że w tym roku możliwe
są redukcje, ale jednorazowo nie powinny być one większe niż 50 punktów bazowych. Najbardziej radykalnie brzmi poseł SLD Stenisław Stec, który w rozmowie z Reuterem
oświadczył dzisiaj, że na początek chciałby obniżki o 100 punktów bazowych. CO DALEJ Z NOGĄ, OWSIAKIEM I STECEM? O ile w Sejmie kandydatury popartych przez koalicję i PSL mogą liczyć na łatwe
zwycięstwo, to w Senacie zapowiada się bardziej pasjonująca rozgrywka. Do grona faworytów
dołaczyli wprawdzie rekomendowani przez SLD Stanisław Owsiak, Stanisław Stec i Marian
Noga, ale to, że poparło ich prezydium klubu SLD nie oznacza jeszcze, że są "pewniakami". Choć mają rekomendację prezydium, nie obowiązuje tu dyscyplina głosowania, więc
senatorowie mogą wybrać do RPP swoich kandydatów, powiedział jeden z polityków SLD. Tym
niemniej wyższa izba parlamentu jest zdominowana przez Sojusz. Wcześniej spośród 11 kandydatów zgłoszonych w Senacie analitycy największe szanse
dawali obecnej wiceminister finansów Halinie Wasilewskiej-Trenkner, czy prezydenckim
doradcom Edmundowi Pietrzakowi i Stanisławowi Wojtynie, którzy cieszą się autorytetem
wśród uczestników rynku. ((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))