Opłać mandat, bo urząd zajmie pensję

opublikowano: 02-02-2012, 00:00

Nie tylko ze względu na złe obliczenia w PIT podatnicy mogą być wezwani do urzędu. Powodem może być spóźniona deklaracja.

Na składanie zeznań podatkowych za 2011 r. zostało jeszcze 88 dni. To jednak wcale nie znaczy, że urząd skarbowy będzie czekać do ostatniego dnia kwietnia z wezwaniem podatnika, aby wyjaśnił swoje rozliczenia, których dokona teraz.

Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że pierwsze PIT już płyną do urzędów skarbowych. Jak pisaliśmy wczoraj, podatnicy złożyli w styczniu o ponad 30 proc. więcej elektronicznych deklaracji niż przed rokiem. Wśród nich były nie tylko informacje od płatników o dochodach uzyskanych u nich przez podatników (np. PIT-11), ale także rozliczenia na drukach PIT-37, czyli zeznania roczne, dla których termin złożenia upłynie 30 kwietnia 2012 r.

Zwrot nadpłaty

Urzędy skarbowe mogą już zatem rozpocząć weryfikację prawidłowości pierwszych obliczeń podatku należnego za ubiegły rok. W przypadku wykazanych nadpłat muszą je zwrócić w ciągu 3 miesięcy od daty złożenia rocznej deklaracji.

Ten termin może się jednak przedłużyć, jeżeli organ podatkowy sprawdzi PIT, który wzbudzi wątpliwości co do prawidłowości dokonanych w nim wyliczeń i wezwie podatnika w celu złożenia wyjaśnień. Jeśli okaże się, że zeznanie należy skorygować, trzymiesięczny termin na zwrot nadpłaty (jeżeli ze skorygowanych wyliczeń nadal będzie wynikać nadwyżka podatku) trzeba będzie liczyć dopiero od daty złożenia korekty.

Wezwanie do urzędu

Wezwanie organu podatkowego powinno trafić do podatnika najpóźniej na 7 dni przed datą wyznaczonego w piśmie spotkania— wynika z wyjaśnień uzyskanych przez „PB” w Urzędzie Skarbowym w Jeleniej Górze. Nie jest to termin niewzruszalny, można go zmienić, np. gdy podatnik jest chory. Jak nam powiedziano, po to m.in. na wezwaniu jest podany numer telefonu. Osoba, która nie stawi się w wyznaczonym terminie, będzie jeszcze wzywana kilka razy, zanim zostanie ewentualnie wszczęte postępowanie. Ponieważ powodów nieobecności może być wiele, urząd sprawdzi przede wszystkim posiadane dane adresowe. — Młodzież teraz często migruje — usłyszeliśmy w tamtejszym US. Prośba do policji o wręczeniewezwania do rąk adresata i doprowadzenie go do urzędu to ostateczność.

Mandat bezgotówkowy

Na wezwaniu podawany jest także jego powód, aczkolwiek ogólnikowo, przede wszystkim przez wskazanie przepisów, które w ocenie urzędu zostały naruszone — np. art. 56 par. 4 kodeksu karnego skarbowego. Ta regulacja wskazuje na wykroczenie z powodu nieterminowego złożenia deklaracji podatkowej czy innego dokumentu wymaganego prawem podatkowym. W tych miesiącach takich terminów jest wiele, np. do 31 stycznia miały złożyć roczne zeznania osoby prowadzące działalność gospodarczą opodatkowaną ryczałtem ewidencjonowanym. Opóźnienie może skończyć się nałożeniem mandatu, najczęściej w wysokości 150 zł. Obcokrajowiec może go opłacić gotówką w kasie urzędu. Pozostali mają 7 dni na opłacenie przelewem mandatu karnego kredytowanego. Osoba, która tego nie zrobi, może spodziewać się, że dział egzekucyjny ściągnie należność z konta bankowego podatnika albo z wynagrodzenia za pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane