Według danych Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) w 2011 r. liczba wniosków patentowych przekroczyła na świecie 2 mln, a liczba przyznanych patentów sięgnęła miliona. Kiedy mowa o innowacyjności, często się zapomina, że według wielu definicji jej najistotniejszym elementem jest ostateczne wdrożenie na rynku. Z tego punktu widzenia dużo rozwiązań formalnie nigdy nie staje się innowacją, a jedynie ciekawym wynalazkiem, który kończy jako numer w urzędzie patentowym.
Patent numer 213092 zarejestrowany w Urzędzie Patentowym RP pod nazwą „Sposób i urządzenie do zgazowania odpadów organicznych” tego losu nie podzielił. Technologia zgazowania jest jedną ze znanych metod termicznego przekształcania materiału, która prowadzi do wyodrębnienia z odpadu węgla i wodoru w formie gazu. Zastosowanie zgazowania doprowadziło do powstania w Polsce pierwszej na świecie instalacji wykorzystującej jako paliwo pióra i odpady poubojowe. Proces jest korzystny dla środowiska, bo odzyskana z odpadów energia może zastąpić tę z paliw kopalnych.
— Wykorzystanie odpadów organicznych do wytwarzania energii jest o tyle istotne, że każda forma przetwarzania biomasy, również naturalny proces rozkładu, prowadzi do emisji CO 2
do atmosfery. A wykorzystanie takich materiałów do produkcji energii zasilającej zakład znacznie ogranicza taką emisję — tłumaczy dr Marek Dudyński, pomysłodawca wynalazku.
Jest i działa
Wynalazek nie tylko powstał, ale już znalazł zastosowanie — w dużym zakładzie przetwórstwa żywności Indykpol w Olsztynie. Poza zgazowarką firma Marka Dudzińskiego opracowała także system załadunku biomasy, układ spalania wytworzonego gazu i złożony układ oczyszczania spalin. Wyzwaniem okazało się przenoszenie odpadów — pióra tworzą zwartą masę, którą trudno rozdzielić, przyklejają się do taśm transportujących i gromadzą w różnych miejscach instalacji. Aby rozwiązać ten problem, skonstruowano trzystopniowy system separacji piór, który pozwala podzielić odpady na mniejsze porcje. Zastosowany w Indykpolu układ pozwala co godzinę zutylizować tonę piór, czyli około 10 tys. ton rocznie. Wytworzony gaz produkuje ciepło, które zaspokaja potrzeby zakładu. Koszt całego przedsięwzięcia to 15 mln zł.
— Wcześniej utylizowaliśmy pióra w zewnętrznej firmie, teraz robimy to sami i jeszcze uzyskujemy z tego energię. Ogrzewanie zakładu wspiera kocioł gazowy. Wykorzystanie instalacji pozwoliło nam całkowicie zrezygnować z węgla, co znacząco ograniczyło emisję CO 2. Trudno ocenić, ile udaje się oszczędzić dzięki temu rozwiązaniu, bo do niedawna ta biomasa była wyłącznie odpadem, a teraz dobrej jakości pióra są także poszukiwanym towarem przerabianym na mączkę. Dlatego część odpadów utylizujemy sami, a część sprzedajemy — tłumaczy Lech Krzywicki, dyrektor techniczny Indykpolu.
Instalacja jest podłączona do internetu, dzięki czemu Marek Dudyński i jego pracownicy mogą stale monitorować jej stan, nie ruszając się ze swej siedziby w stolicy.
Być mniejszym to plus
Wynalazca jest właścicielem dwóch spółek: MTF (Modern Technologies & Filtration), która zajmuje się badaniami nad nowymi rozwiązaniami, i Qenergy, która dostarcza projekty produkcji energii z odnawialnych źródeł (projektuje rozwiązania, nadzoruje wdrożenia i oprogramowanie do obsługi instalacji). Obie firmy mają siedzibę na starym osiedlu warszawskiego Śródmieścia. W sąsiedztwie znajdują się głównie kancelarie adwokackie i radcowskie. To niewielkie biuro — raptem trzy pokoje, kilka biurek z komputerami i paru młodych pracowników. Gdzieniegdzie na ścianach wiszą rozrysowane projekty.
Marek Dudyński jest fizykiem teoretykiem. MTF założył w 1996 r., bo uważał, że potrzebne są nowoczesne rozwiązania technologiczne dla przemysłu. Doktorat w Centrum Fizyki Teoretycznej PAN uzyskał w 1985 r. Później pracował w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. To, że firmy są nieduże, uważa za plus.
— Dzięki temu, że opieramy się na własnych innowacyjnych rozwiązaniach i jesteśmy mali, udaje się nam utrzymać i z powodzeniem działać na rynku, pracując dla firm z przemysłu czy energetyki. Powód jest prosty — konkurencja jest niewielka. Mało jest niedużych firm, które oferują innowacyjne rozwiązania — mówi Marek Dudyński.
Rynkowe ograniczenia
Wynalazca twierdzi, że tworzenie rozwiązań technologicznych dla przemysłu to specyficzne zajęcie.
— Szukając nowoczesnych technologii, często myśli się wyłącznie o dużych międzynarodowych firmach, np. niemieckich. Jednak one działają na innej zasadzie. Owszem, są w stanie opracować dla kogoś od zera określoną technologię, ale nie robią tego ot tak. Najpierw trzeba im zapłacić za badania i dopiero po nich są w stanie dać odpowiedź, czy w ogóle się podejmą zadania. My działamy inaczej, ale mamy ograniczony dostęp do niektórych projektów przeznaczonych raczej dla potężnych koncernów. Większe zakłady wymagają od firm realizujących konkretne przedsięwzięcie potwierdzenia, że mogą tworzyć kilka instalacji w roku. Dla małego przedsiębiorstwa to nierealne — opowiada Marek Dudyński.
Dodaje, że niektóre zakłady, zwłaszcza należące do koncernów, jeśli nawet zwracają się do mniejszej firmy, to ostatecznie i tak wdrażają to rozwiązanie, które narzuci im centrala.
Biomasą płynie prąd
Działalność firm Marka Dudyńskiego opiera się na dziewięciu patentach, których jest pomysłodawcą. Technologią termicznej przeróbki wynalazca zajmuje się od dłuższego czasu. Instalacja do zgazowania piór powstała dzięki doświadczeniu zdobytemu przy zastosowaniu tej metody z wykorzystaniem biomasy innego typu, czyli drewna, trocin i odpadów skórzanych. Firma MTF oferuje także systemy filtracyjne. Na tym polu także ma sukcesy, np. dla Zakładów Azotowych w Puławach opracowała trzy instalacje: do oczyszczania melaminy (składnik wykorzystywany w tworzeniu chociażby lakierów samochodowych), do oczyszczania mocznika wykorzystywanego do produkcji melaminy bardzo wysokiej jakości (pierwsza tego typu instalacja w Europie na skalę przemysłową) i do oczyszczania kwasu siarkowego. To jednak sposób i urządzenie do zgazowania odpadów organicznych zdobyły nagrodę na XVI Moskiewskim Salonie Wynalazków i Innowacji Technologii Archimedes 2013. Za tę samą technologię Qenergy uzyskała tytuł Młoda Innowacyjna Firma w konkursie Innowator Mazowsza, a także została laureatem plebiscytu Greenevo organizowanego przez Ministerstwo Środowiska. Nic dziwnego, że głównie na technologii zgazowania biomasy firma opiera dalsze plany.
— Pracujemy nad sposobem uzyskania energii elektrycznej ze zgazowania zrębków drzewnych. Chcemy też przygotować taką instalację dla odpadów organicznych. Musimy też udoskonalić kilka rozwiązań przy zgazowaniu, na przykład obniżenie ilości związków azotu, które powstają w wyniku spalania. Na rynku jest jeszcze duży potencjał wykorzystania tej technologii, zwłaszcza w mniejszych zakładach, których nie stać na kosztowną współpracę z dużymi międzynarodowymi producentami — ocenia Marek Dudyński. MTF prowadzi prace badawczo-wdrożeniowe nad wytwarzaniem paliw i energii z biomasy i odpadów rolniczych w ramach Programu Strategicznego Narodowego Centrum Badań i Rozwoju realizowanego przez Konsorcjum Instytutu Maszyn Przepływowych PAN i Energi.
