W ostatnim miesiącu sytuacja na rynku akcji nieco się pogorszyła. Po dynamicznych wzrostach na giełdzie spodziewana jest korekta cen. Jednak patrząc na zmiany wartości podstawowych wskaźników korekty jeszcze nie widać. W ciągu miesiąca tylko rynek Narodowych Funduszy Inwestycyjnych zniżkował wyraźnie. Na żadnej akcji NFI nie dało się zarobić, a indeks NIF spadł o 3,3 proc. Straty największych pechowców z rynku NFI dochodziły do 15 proc. Najmniej zniżkował kurs 15 NFI Hetman. Na tych walorach — z uwzględnieniem prowizji maklerskiej — inwestorzy stracili 2,8 proc. Najgorszą inwestycją ostatniego miesiąca okazały się walory Stalexportu, które przyniosły akcjonariuszom ponad 31-proc. stratę. W przeciwieństwie do rynku NFI na akcjach spółek dało się zarobić. Z łącznej liczby 204 walorów notowanych na trzech rynkach dodatnią stopę zwrotu dało 81 akcji, podczas gdy nierentowne okazały się inwestycje w 123 walory. Najwięcej — ponad 50 proc. — zarobili posiadacze papierów browaru BROK. O jedną trzecią mniej zyskali inwestorzy budowlanej spółki Echo Inwestment. Wśród funduszy inwestycyjnych najlepiej wypadła Korona. Jednostki dwóch akcyjnych (o różnych portfelach) funduszy dały zysk zbliżony do wzrostu indeksu WIG. Zupełnie nie popisał się natomiast akcyjny fundusz PZU Krakowiak. Oprócz tego, że jego jednostki przyniosły realną stratę, to jeszcze okazał się on gorszy od prawie wszystkich funduszy bezpiecznych, które z uwagi na rodzaj inwestycji, w krótkim okresie dają raczej mizerne wyniki. W ostatnim miesiącu nieopłacalną inwestycją były również twarde waluty. Tylko funt brytyjski zdołał obronić pozycję sprzed miesiąca.
AS Motors i BIG to niekwestionowani liderzy opłacalności inwestycji w ostatnim roku. Pierwsza spółka dała zarobić inwestorom ponad 289 proc. Niewiele mniej zyskali gracze, którzy przed rokiem kupili walory BIG-u. Po roku ich kapitał zwiększył się o 269 proc. To były jedyne spółki, które w ostatnich 12 miesiącach dały stopę zwrotu powyżej 200 proc. W przedziale zysków 100 — 200 proc. znalazło się 15 spółek z 123 rentownych akcji. Ogółem ze 193 notowanych walorów co trzeci wypadł na minusie. Najwięcej stracili akcjonariusze Polisy (78,8 proc.) oraz Próchnika (60,4 proc.). Nie po raz pierwszy najgorszym rynkiem okazał się rynek Narodowych Funduszy Inwestycyjnych — NIF zniżkował o 14,3 proc. Jednak tym razem nie wszystkie akcje NFI były chybioną inwestycją. Prawdziwym rodzynkiem w cieście okazał się 15 NFI Hetman. Po roku jego akcje dały zysk netto na poziomie 50 proc. Wśród funduszy najgorszą inwestycją okazało się kupno jednostek Korony prywatyzacji, z którch strata wyniosła 1,4 proc. Biorąc pod uwagę tragiczny wynik rynku NFI zniżkę Korony można jeszcze zrozumieć. Jednak zupełnie niezrozumiały jest wynik funduszu inwestycyjnego Forum-Sfinks. Zwyżka, dająca zysk 1,2 proc., to chyba trochę za mało, aby aspirować do miana bezpiecznej inwestycji. Dla porównania inwestycja w trzyletnie obligacje dała stopę zwrotu nie mniejszą niż 11,9 proc. Wystarczyło ulokować kapitał na koncie w banku, a po roku urósł o 10,3 proc. Jeszcze lepszą (choć już nie tak bezpieczną) lokatą były dolary. Na zielonych można było zyskać 17,2 proc. Czyli tak naprawdę nie trzeba było się wiele natrudzić, aby osiągnąć wynik powyżej rocznej inflacji.