Senatorów przerósł trudny temat opodatkowania VAT usług finansowych. Na szczęście Sejm odrzucił zapis, jaki proponowali.
Dotychczasowa ustawa o VAT z dnia 1 maja 2004 r. obejmowała 22-proc. stawką świadczenie „usług ściągania długów oraz factoringu”. Powyższy zapis stał się przedmiotem krytyki zarówno środowisk gospodarczych, jak też doktryny prawa podatkowego. Zarzucano mu, iż bezmyślnie kopiuje zapis VI dyrektywy Unii Europejskiej, tworzonej w latach 70. ubiegłego wieku, a więc wtedy, gdy rynek usług finansowych dopiero się tworzył. Tymczasem specjaliści w Komisji Europejskiej proponują całkowitą zmianę sposobu opodatkowania usług finansowych.
W Polsce przedmiotem szczególnej krytyki było wprowadzenie do ustawy o VAT pojęcia usług factoringu. Tymczasem nie tylko nie mają one żadnej definicji legalnej ani słownikowej, ale co więcej trwają spory ekonomistów, co do tego, jakie transakcje należy uznać za usługę factoringu.
Problemy z przepisami
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po pierwsze pojawiło się pytanie, czy obrót wierzytelnościami jest też usługą factoringu. Pytanie szczególnie zasadne, biorąc pod uwagę fakt, że VI dyrektywa stwierdza wyraźnie, że usługi, których przedmiotem są wierzytelności — inne niż factoring i usługi ściągania długów — korzystają ze zwolnienia od VAT we wszystkich państwach członkowskich.
Kolejnym problemem było określenie podstawy opodatkowania VAT-em w przypadku usług factoringu. W skrócie można rzec, iż przedmiotem sporów było to, czy podstawą opodatkowania jest każde wynagrodzenie wynikające z umowy factoringu. Czy też może — tak jak ma to miejsce np. w Wielkiej Brytanii — odsetki wypłacane przez faktora na rzecz faktora za korzystanie z jego kapitału nie powinny być uznane za wynagrodzenie z tytułu zwolnionej od VAT usługi udzielenia kredytu/pożyczki.
Praktyka unijna
Chociaż lektura bogatego orzecznictwa ETS w tym zakresie może budzić pewne wątpliwości, to jednak można się w oparciu o nie pokusić o pewną diagnozę.
Praktyka unijna opowiada się za odmiennym traktowaniem transakcji, w zależności od tego, w jakim kontekście następuje obrót wierzytelnościami. Jeżeli dana transakcja ma charakter zakupu wierzytelności w celu jej ściągnięcia lub odprzedaży z zyskiem, to jest uznawana za usługę finansową, najczęściej opodatkowaną VAT. Jeżeli zaś przedmiotem transakcji jest sprzedaż wierzytelności własnych, to uznaje się, że sprzedawca zadyspono- wał swoim prawem własności i transakcja nie jest dla niego świadczeniem usług (jest świadczeniem usługi dla nabywcy, który następnie ją odsprzeda lub zwindykuje).
Jak wylać dziecko z kąpielą
W trakcie prac nad zmianą do ustawy o VAT senatorowie zaproponowali taki zapis, zgodnie z którym opodatkowaniem VAT według stawki 22 proc. objęte miałyby być „usługi ściągania długów, factoringu, w tym również obrotu wierzytelnościami (kupno i sprzedaż)”.
Nie mam wątpliwości, iż w zamierzeniach chodziło o doprecyzowanie pojęcia factoringu. Niestety, moim zdaniem wykonanie jest nieudolne i grozi paraliżem na rynku niektórych usług finansowych, w ramach których dochodzi do obrotu wierzytelnościami (np. usługa sekurytyzacji, obrót portfelami wierzytelności).
Problem polega na tym, iż nie definiując pojęcia podstawowego — usług factoringu — próbowano powiedzieć, co „w szczególności” się w nim mieści. Tymczasem zakres pojęcia uszczegóławiającego (obrót wierzytelnościami) w pewnym zakresie może być znacznie szerszy niż pojęcia podstawowego (factoringu). Jeżeli ustawa wejdzie w tym kształcie w życie, można się spodziewać, iż da ona znacznie większe pole do popisu organom skarbowym w zakresie interpretacji omawianych przepisów. Ponadto biorąc pod uwagę VI dyrektywę i dorobek ETS może narazić Polskę na zarzut niezgodności prawa krajowego z przepisami unijnymi.
Marcin Chomiuk menedżer-szef zespołu VAT. Dział doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers