Opolskie pnie się w górę

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2015-12-03 22:00

Liderzy się nie zmieniają, ale doszlusowuje do nich coraz więcej województw.

Województwo opolskie skoczyło o dwie klasy atrakcyjności inwestycyjnej. To największa zmiana w ostatnich czterech latach wśród wszystkich województw w najnowszym raporcie SGH. Bada on gminy pod kątem opłacalności lokowania biznesu w różnych sektorach gospodarki. Opolskie zyskało na atrakcyjności dla inwestycji w przemysł pracochłonny.

O jedną klasę atrakcyjności w górę poszły województwa: lubelskie, łódzkie, małopolskie, podkarpackie, podlaskie oraz pomorskie. Cztery pierwsze są lepsze dla inwestycji przemysłowych w przemyśle kapitałochłonnym. Podkarpacie, Podlasie i Pomorze zyskały pod względem lokowania przemysłu pracochłonnego. W usługach dla biznesu lepsze są łódzkie i małopolskie. Turystycznie poprawiło się w województwach podlaskim i pomorskim.

— Coraz więcej gmin idzie w górę, zmniejsza się dystans do czołówki, która pozostaje bez zmian — twierdzi Patrycjusz Zarębski, współautor raportu. Raport pokazuje najbardziej atrakcyjne gminy. Autorzy badania przyznają złotą gwiazdę gminom, które we wszystkich analizowanych sekcjach gospodarczych zdobyły najwyższe oceny, a pomarańczową — tym z ponadprzeciętną oceną w tych obszarach.

— Najbardziej na plus wyróżniają się województwa: mazowieckie, dolnośląskie, śląskie i małopolskie. Mazowieckie utrzymuje tę pozycję od lat. Największe kontrasty wewnętrzne występują na Mazowszu, a najmniejsze — na Śląsku — mówi Patrycjusz Zarębski. Na Mazowszu znalazło się aż 30 gmin ze statusem złotej gwiazdy. Podobnie dużo jest ich na Śląsku.

Na Dolnym Śląsku jest ich około 20. Atrakcyjność inwestycyjna województwa jest związana z poziomem rozwoju gospodarczego. Dla wszystkich województw lokomotywami rozwoju są duże miasta lub dawne miasta wojewódzkie, ośrodki przemysłowe i centra turystyczne. Dużą rolę odgrywają strefy ekonomiczne, zwłaszcza jeśli towarzyszą im inne formy wspierania przedsiębiorczości, jak parki naukowo-techniczne czy inkubatory przedsiębiorczości. Strefy znajdują się w 20 proc. gmin.

Zlokalizowane w nich firmy zrealizowały 6 proc. wszystkich inwestycji w Polsce i stworzyły 2,5 proc. miejsc pracy. Połowa stref działa na terenie gmin o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej. Te 200 gmin przyciągnęło 82 proc. inwestycji w strefach z 236 tys. miejsc pracy.