Opóźnienia dostaw Boeingów hamują wzrost Ryanair

opublikowano: 04-11-2019, 11:21

Ryanair ogłosił kolejne dwumiesięczne opóźnienie rozpoczęcia dostaw Boeinga MAX 737 i ostrzegł, że może nie mieć żadnego z odrzutowców, co mogłyby zamrozić wzrost jednej z najszybciej rozwijających się linii lotniczych w Europie, informuje Reuters.

W lipcu irlandzki przewoźnik budżetowy zapowiedział, że latem przyszłego roku będzie miał już 30 Boeingów 737 MAX, a ich pierwsza dostawa będzie w styczniu.
Jest to jeden z największych klientów Boeinga z 210 zamówieniami.

Prezes Ryanaira Michael O'Leary powiedział, że firma obniżyła swoje szacunki do 20 samolotów do następnego lata i dodał, że "istnieje realne ryzyko braku samolotów".

"Ryzyko dalszego opóźnienia rośnie", dodał, mówiąc, że nie spodziewał się, że Boeing osiągnie swój cel, jakim jest przywrócenie samolotu do eksploatacji w Stanach Zjednoczonych przed świętami Bożego Narodzenia.

Amerykańscy przewoźnicy nie spodziewają się, że samolot MAX będzie latał do 2020 r. i czekają, aż organy regulacyjne zakończą ogólnoświatowe uziemienie, które nastąpiło po dwóch śmiertelnych katastrofach.

Ryanair ma większe opóźnienia, ponieważ musi poczekać na zatwierdzenie przez Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej (EASA) i specjalny certyfikat dla modelu MAX200 Ryanair, z których każde może spowodować kilkutygodniowe dodatkowe opóźnienia.

Obecnie Ryanair oczekuje, że w ciągu roku do 31 marca 2021 r. obsłuży 157 mln pasażerów, co stanowi wzrost o 2,6 proc. w porównaniu z celem wynoszącym 153 mln w bieżącym roku finansowym, co oznacza najwolniejszy wzrost od siedmiu lat.
Dalsze opóźnienia mogą zmniejszyć do zera wzrost w linii lotniczej, która od 2014 r. odnotowała średnioroczny wzrost liczby pasażerów o 10 proc.

Mimo to, dyrektor finansowy Neil Sorahan powiedział, że "nie ma żadnego ryzyka", że linia lotnicza nie zrealizuje swojego celu, jakim jest przelot 200 milionów pasażerów rocznie do marca 2024 r.

Ryanair odnotował zysk po opodatkowaniu w wysokości 1,15 mld EUR w ciągu sześciu miesięcy od kwietnia do września, czyli najbardziej dochodowej części roku, czyli powyżej prognoz analityków, którzy spodziewali się 1,08 mld EUR.
Obecnie oczekuje się, że całoroczny zysk netto wyniesie 800-900 mln EUR w porównaniu do wcześniejszej prognozy 750-950 mln EUR i konsensusu analityków w wysokości 836 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Łasica

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy