Opóźnienie UTP nie uderzy GPW

opublikowano: 02-10-2012, 00:00

Nowy system nie rozwiąże wszystkich problemów warszawskiej giełdy. Dlatego zwłoki w jego wdrożeniu nie należy przeceniać.

Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) z reprezentantami domów maklerskich dotyczące wdrożenia Uniwersalnej Platformy Obrotu (Universal Trading Platform — UTP), czyli nowego systemu transakcyjnego giełdy. Było to zarazem pierwsze tego typu spotkanie, po tym jak giełda oficjalnie przyznała, że zapowiadane na 2 listopada uruchomienie UTP jest nierealne i pierwsze z cyklu konsultacji, jakie co tydzień mają odbywać się w ostatniej fazie projektu.

Cały czas nie wiadomo jednak, kiedy nowy system ruszy. Giełda sugeruje domom maklerskim, że chciałaby uruchomić UTP w połowie grudnia 2012 r. Brokerzy uważają jednak ten termin za ryzykowny, gdyż ze względu na sporządzanie bilansów mniej więcej wtedy instytucje finansowe zamrażają prace w systemach informatycznych i najmniejsze opóźnienie kolidowałoby z tą zasadą. Natomiast styczeń i luty jest dla nich nie do przyjęcia ze względu na wystawianie deklaracji podatkowych dla inwestorów.

Najbezpieczniejszym terminem wdrożenia UTP jest więc dla nich dopiero marzec 2013 r. Analitycy zajmujący się GPW jako spółką, która sama jest notowana na parkiecie, uważają, że do opóźnienia projektu nie należy przywiązywać większej wagi.

— Nie należy zakładać, że po wdrożeniu UTP obroty od razu skoczą do góry. Sam UTP nie wygeneruje obrotów. Zależą one raczej od ogólnej sytuacji na rynku. W tym kontekście przesunięcie uruchomienia systemu na grudzień, a nawet marzec jest opóźnieniem nieistotnym. Po samym wdrożeniu inwestorzy będą się musieli nauczyć możliwości nowego systemu. A to potrwa kilka, a nawet kilkanaście miesięcy — uważa Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału analiz Domu Maklerskiego BDM.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego, uważa, że kluczowa dla sytuacji GPW będzie ogólna sytuacja na rynkach kapitałowych. Jego zdaniem, nowy system może jednak pomóc GPW.

— Sprawdziliśmy, jak w 2009 r., po wdrożeniu UTP, zmieniły się obroty na rynkach Euronextu, czyli giełdach w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie względem giełd w Londynie i we Frankfurcie. Okazało się, że wzrosły. Na najmniejszym rynku, czyli w Lizbonie, wzrosły najbardziej. Nie oznacza to, że udowodnione jest, iż sam system przynosi większe obroty, ale wydaje się, że jeśli na czterech giełdach rosną one względem większych konkurentów, to wdrożenie systemu miało jednak wpływ na ten wzrost — mówi Andrzej Powierża.

Jego zdaniem, bardziej od parametrów technicznych systemu transakcyjnego inwestorów interesuje, co można kupić na danej giełdzie.

— Uruchomienie UTP będzie więc miało lekko pozytywny wpływ na sytuację GPW. Z naciskiem na słowo „lekko”. Z informacji, jakie płyną z GPW, wynika zaś, że opóźnienie, o jakim na razie się mówi, nie pociągnie za sobą jakichś ekstrawydatków związanych np. z licencją na system obecnie używany — kwituje Andrzej Powierża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu