Po gwałtownych obniżkach oprocentowania lokat krótkoterminowych i kont oszczędnościowych dla małych i średnich firm w II kwartale br., w kolejnym kwartale trend był niestety kontynuowany — pokazuje kwartalne zestawienie Comperii „Bankowy radar MSP”, przygotowane specjalnie dla „Pulsu Biznesu”.

Winne stopy procentowe
Tak jak poprzednio, w niektórych przypadkach obniżki sięgały 1 pkt proc. i więcej. Dotyczy to np. konta oszczędnościowego w Banku BPH (z 2,8 proc. do 1,55 proc.), Credit Agricole (z 2,9 proc. do 1,9 proc.) czy Nordea Banku (z 2,6 do 1,5 proc.). Natomiast oprocentowanie lokaty miesięcznej na 20 tys. w Banku BPH spadło z 3 proc. do 1,5 proc., a w MultiBanku zysk z lokaty miesięcznej na 50 tys. zł obniżył się z 2,9 proc. do 1,5 proc. Największe obniżki pojawiły się w kontach oszczędnościowych.
W przypadku lokat tygodniowych i miesięcznychdotyczyły niemal każdego banku, ale najczęściej spadły już nieznacznie. Bez względu na to rezultat jest taki, że oprocentowanie takich produktów rzadko przekracza nawet 2 proc. Wspomniane spadki to oczywiście efekt obniżek stóp procentowych.
Szczęśliwie dla przedsiębiorców przy okazji spadł też WIBOR, który wpływa na oprocentowanie kredytów. Nie wpłynęło to jednak na wysokość prowizji pobieranej przez banki za uruchomienie kredytów. W niektórych przypadkach prowizja nawet wzrosła — np. w Banku Polskiej Spółdzielczości za kredyt w koncie z 2 proc. do 3 proc.
Żeby jednak oddać sprawiedliwość, można również odnotować nieliczne przypadki spadku prowizji, choćby w mBanku ze sztywnych 2 proc. do 0 proc.
Dobry czas na pożyczanie
Jeśli chodzi o konta, większość z nich pozostała darmowa, choć wiele pod pewnymi warunkami. Tylko Bank Pocztowy wprowadził opłatę w postaci 25 zł za darmowe dotychczas konto. Oprocentowanie też nie wygląda imponująco — w większości przypadków wynosi 0 proc., a w Deutsche Banku z 5 proc. spadło do 2 proc. Oprócz tego Realizacja planów, związanych z przedłużeniem popularnego programu gwarancji de minimis oraz rozszerzeniem go na kredyty inwestycyjne, jeszcze bardziej ożywi rynek.
tylko FM Bank (do 4 proc.), i Idea Bank (3,5 proc.) cokolwiek więcej w tym zakresie oferują. Nie jest to więc najlepszy okres na lokowanie pieniędzy w bankach, ale na pożyczkę nie najgorszy. Wydaje się, że banki doskonale o tym wiedzą, w ostatnim czasie częściej wprowadzając do oferty promocje pożyczek czy nowe produkty kredytowe dla MSP.
Rynek napędzają także gwarancje de minimis, które szczególnie wśród mikroprzedsiębiorców cieszą się sporą popularnością. Realizacja planów, związanych z przedłużeniem tego programu oraz rozszerzeniem go na kredyty inwestycyjne, jeszcze bardziej ożywi rynek.
OKIEM EKSPERTA
Procenty w dół, prowizje nie
JACEK KASPERCZYK
analityk porównywarki finansowej Comperia.pl
Ostatnie obniżki stóp procentowych dokonane przez Narodowy Bank Polski wprowadziły nieco zamieszania w produktach bankowych. Na skutek tych decyzji spadło oprocentowanie zarówno produktów kredytowych, jak i służących do pomnażania oszczędności. O ile w tym pierwszym przypadku jest to dobra wiadomość dla firm, to w drugim już niekoniecznie. Największy kwartalny spadek w oprocentowaniu krótkoterminowych lokat i kont oszczędnościowych skierowanych do firm z segmentu MSP nastąpił w Banku BPH oraz Multibanku.
Wysokość zmiany przekroczyła w tych instytucjach poziom 1,3 pkt proc. — co, biorąc pod uwagę, że w innych bankach średnie spadki wyniosły około 0,7-0,9 pkt proc., jest dość znaczącą wartością. Podobnie sprawa wygląda w przypadku oprocentowania kredytów firmowych. Co prawda dokładne warunki każdej oferty kredytowej podlegają negocjacjom pomiędzy bankiem a firmą, to jednak na skutek spadku rynkowych stóp procentowych WIBOR (część składowa oprocentowania kredytów) oprocentowanie zobowiązań niemal w każdym banku uległo obniżeniu.
Niestety, spadek oprocentowania kredytów dla mikrofirm nie wpłynął na wysokość prowizji pobieranej przez banki za uruchomienie takich produktów. Rynkowa wartość tego parametru mieści się w przedziale od 0 do nawet 5 proc., przy czym średnio jest to około 2–3 proc. Warto też pamiętać, że wspomniana prowizja często ma ujęcie procentowo- -kwotowe. Oznacza to, że klient za przyznanie danego zobowiązania płaci na przykład 2 proc. wartości zaciąganego kredytu, ale nie mniej niż 500 zł.