OPTIMUS: ZOSTANIE JEDYNIE 10 SPÓŁEK
Uporządkowanie grupy ułatwi wprowadzenie inwestorów
POPRAWIĆ WIZERUNEK: Po kontrowersyjnej sprzedaży przez rodzinę Klusków udziałów w Optimusie konsorcjum BRE Banku i zamieszaniu z informacjami o inwestorach, Optimus, którym kieruje Dariusz Dąbski, wziął się za poważne sprzątanie w grupie. fot. AFC
Przed wyborem inwestorów zarząd Optimusa chce zrestrukturyzować całą grupę. Z 38 spółek, w których nowosądecka firma posiada udziały, pozostanie prawdopodobnie mniej niż 10. Mają być one skupione w trzech podstawowych działach: usług internetowych, integracji systemowej oraz sprzętu.
Mimo upływu czasu, zarząd Optimusa i jego nowi właściciele — konsorcjum pod wodzą BRE Banku — nie zmniejszają liczby niewiadomych w sprawie wyboru inwestorów dla nowosądeckiej spółki. Jedno jest pewne: poszczególne piony działalności holdingu pozyskają innych partnerów. Dariusz Dąbski, który zastąpił Romana Kluskę na fotelu prezesa zarządu, nie chce jednak podać nawet przybliżonego terminu pojawienia się w holdingu nowych graczy.
— Konsorcjum BRE ma swoje cele i to od ich realizacji zależy finalizacja rozmów z inwestorami. Oczywiście wszelkie posunięcia i postępy w rozmowach są uzgadniane z zarządem, niemniej jednak ostateczna decyzja należy do nowego właściciela holdingu. W najbliższym czasie postaramy się poinformować o stanie rozmów — mówi Dariusz Dąbski.
Najpierw posprzątać
Po bardzo słabych wynikach za pierwsze półrocze 2000 roku, sprzedaż udziałów Optimusa może okazać się niełatwa. Wiadomo bowiem, że jak na bank przystało, BRE chce przede wszystkim zarobić na akcjach. Stąd biorą się opinie, że finalizacji transakcji nie należy się spodziewać w tym roku.
Dariusz Dąbski przyznaje, że przekształcenia własnościowe przyczyniły się do powstania pewnych zaległości w zarządzaniu spółką, co znalazło odbicie w jej wynikach. Nie podaje jednak żadnych szacunków wyniku, jakim Optimus zamierza zakończyć obecny rok. Wiadomo natomiast, że wszystkie inwestycje w najbliższych latach będą związane z Internetem.
W jednym worku
— Chcemy świadczyć kompletne usługi dla klientów. Komputer jest tylko pretekstem do tego, żeby te usługi zaoferować. Nie znaczy to, że produkcja PC-tów jest dla nas kulą u nogi. Sama w sobie może stać się mniej rentowna, bo kluczem do sukcesu jest wartość dodana, którą firma potrafi zaoferować klientowi. To ten czynnik zdecyduje o zyskach spółki. Cena sprzętu przestaje się liczyć, podobnie jak to miało miejsce w przypadku telefonów komórkowych. Telekomy zarabiają na usługach i abonamencie — mówi Dariusz Dąbski.
Zaznacza, że portal Onet nie jest jedynym internetowym projektem holdingu Optimusa.
— Mamy rozwiązania integracyjne, business to business, dostęp do Internetu, e-finance, e-commerce. Jesteśmy w stanie świadczyć kompleksowe usługi. We wrześniu zaoferujemy pakiet dla małych i średnich przedsiębiorstw, który będzie zdecydowanie bardziej konkurencyjny niż oferty innych firm, skupiających się na poszczególnych dziedzinach. Poza Optimusem, żaden z producentów PC-tów, i to zarówno krajowych jak i zagranicznych, nie ma takich możliwości — uważa prezes nowosądeckiej spółki.
W ten sposób tłumaczy niefortunną wypowiedź prezesa Konfederacji Pracodawców Polskich, który zarekomendował komputery Optimusa jako jedyne, spełniające warunki ZUS przy rozliczaniu się firm drogą elektroniczną.
OLM zmienia front
Struktura organizacyjna Optimusa będzie się opierać na trzech pionach: Internetu, integracji oraz sprzętu. Według Dariusza Dąbskiego, optymalnym rozwiązaniem dla spółki byłoby pozyskanie do każdego pionu partnera, który przyniesie nie tyle pieniądze, co doświadczenia i know-how z danej dziedziny.
— Takiego inwestora ma już spółka Optimus Lockheed Martin. Jej słabe wyniki nie są porażką Optimusa lecz skutkiem tego, że budżet państwa nie miał pieniędzy na kontrakty dla wojska. Obecnie zmieniamy orientację tej firmy na obsługę Nowej Gospodarki i mniejszych klientów. Dlatego łączymy OLM z firmą Optimus Systemy. Nowa spółka powstanie jeszcze w tym miesiącu — mówi nasz rozmówca.
OLM ma świadczyć usługi internetowe w sektorze b2b. Optimus chce też pozyskać dla tej działalności innych udziałowców technologicznych.
Cztery razy mniej
Dariusz Dąbski zakłada również w tym roku możliwość sprzedaży większości nieruchomości. Ich łączna wartość jest wyceniona na sumę 50 mln USD (215 mln zł). Prawdopodobnie znajdą one jednego nabywcę. W tym kwartale rozstrzygnie się też sprawa spółki PAGI, zajmującej się przesyłem danych. Drugi z udziałowców — Prokom, swoją część udziałów sprzedał Telefonii Korporacyjnej za 3,2 mln USD (13,8 mln zł).
Ostatecznie z 38 spółek w holdingu zostanie prawdopodobnie nie więcej niż 10.
— Inwestorów wybierzemy wtedy, gdy będzie to najkorzystniejsze. Stworzenie klarownych struktur i jasnych strategii marketingowych firmy będzie temu sprzyjać. Proces pozyskania inwestorów rozpoczął się wraz z przejęciem akcji przez BRE. W tej chwili najważniejszy jest sukces rynkowy firmy — uważa prezes Optimusa.