Choć niemieccy przedsiębiorcy widzą poprawę w gospodarce, wciąż jeszcze przeważają wśród nich pesymiści.
Międzynarodowa firma doradcza Cap Gemini przedstawiła wyniki kwartalnego badania nastrojów gospodarczych w Niemczech. 26 proc. tamtejszych przedsiębiorców, prezesów i dyrektorów zarządzających spodziewa się poprawy koniunktury gospodarczej w nadchodzących sześciu miesiącach.
Optymistów przybywa — jesienią było ich 21 proc., wciąż jednak aż jedna trzecia menedżerów patrzy w przyszłość z pesymizmem (kwartał temu 42 proc.).
Ponad 40 proc. ankietowanych otrzymało w ostatnim półroczu więcej zamówień i przewiduje ich dalszy wzrost. Co prawda, ponad połowa nie planuje zwiększenia zatrudnienia w swojej firmie, ale w poprzednim kwartale było ich 71 proc. 40 proc. przedsiębiorców ma w planach dalsze redukcje.
Co trzeci zaobserwował pogorszenie otoczenia ekonomicznego w swoim regionie, a 45 proc. twierdzi, że dostęp do kapitału jest coraz gorszy.
Telekomunikacja górą
Mimo to są branże z optymizmem patrzące w przyszłość. Na dobre wiatry liczy telekomunikacja (aż 61 proc. optymistów), nieźle radzić sobie mają banki i firmy elektroniczne. Natomiast w mediach i handlu prawie połowa przedsiębiorców wietrzy bessę. Ankietowanych pytano o działania gospodarcze w nowych państwach członkowskich UE. Aż 45 proc. respondentów zamierza je zintensyfikować, a jedynie 8 proc. osłabić.
— Wymiana gospodarcza między Niemcami a nowymi krajami członkowskimi UE, szczególnie Polską, będzie szybko rosnąć — ocenia Krystian Pracz, dyrektor generalny Cap Gemini w Polsce.
Nowe unijne nadzieje
Sąsiedzi zza Odry (aż 73 proc.) sądzą jednak, że rozszerzenie EU będzie miało negatywny wpływ na niemiecki rynek pracy. Tylko 10 proc. natomiast jest przeciwnego zdania.