Optymistyczne prognozy

Partnerem projektu Polska Firma – Międzynarodowy Czempion jest KUKE
opublikowano: 12-09-2022, 16:01
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Komentarz Janusza Władyczaka, prezesa KUKE będącego partnerem konkursu Polska Firma - Międzynarodowy Czempion.

Polscy eksporterzy wykazali się elastycznością nie tylko w okresie pandemicznego załamania światowej gospodarki, ale dobrze wykorzystali też okres dynamicznego powrotu koniunktury. Ubiegły rok zakończyliśmy wzrostem sprzedaży na zagraniczne rynki o 20 proc., przy czym dynamika eksportu i importu okazała się najwyższa od 2010 r., który też był rokiem odbicia po globalnej depresji wywołanej kryzysem finansowym po upadku banku Lehman Brothers. Ten imponujący wzrost można częściowo przypisać rozkręcającej się inflacji, ale to przede wszystkim efekt zdywersyfikowanej i atrakcyjnej oferty polskich przedsiębiorców. Mniejszy popyt w niektórych branżach, wynikający np. z ciągle zaburzonych łańcuchów dostaw, rekompensujemy sobie w innych sektorach. Na pewno wsparciem był też słabnący złoty. Relatywnie niewielki deficyt handlowy pokrywamy wciąż ogromną nadwyżką w usługach, która w ubiegłym roku wyniosła prawie 27 mld euro.

Ten rok również zapowiada się optymistycznie, sądząc po wynikach I półrocza, w którym wzrost eksportu zachował niemal 20-proc. dynamikę. I to pomimo załamania handlu z Rosją i Białorusią w konsekwencji rosyjskiej agresji na Ukrainę. Żeby pomóc naszym eksporterom znaleźć nowe rynki, od kwietnia stosujemy o 35 proc. niższe stawki polis ubezpieczeń na niemal 160 rynkach świata. Działanie to przyniosło efekt, ponieważ ubezpieczone przez KUKE obroty w eksporcie wzrosły w tym roku o ponad 60 proc. r/r!

Przyszły rok, pomimo ciemnych chmur gromadzących się nad globalną gospodarką i niepewnością związaną z wojną w Ukrainie, powinien przynieść dalszą ekspansję naszych firm na międzynarodowych rynkach. Prawdopodobnie podtrzymamy dwucyfrowe tempo wzrostu eksportu. Warto jednak być świadomym zjawisk, jakie będą teraz kształtować światową mapę handlu i inwestycji, otwierając przed nami nowe możliwości. Jednym z nich jest reshoring występujący w różnych odmianach. Deglobalizacja lub globalizacja w nowej formie, jako odpowiedź na problemy w łańcuchach dostaw, będąca skutkiem wydarzeń geopolitycznych, jest coraz silniej zauważalna. Państwa stawiają na dywersyfikację źródeł dostaw surowców i strategicznych produktów. Konsekwencją jest przenoszenie produkcji „bliżej domu” (nearshoring), ale przede wszystkim do krajów zaprzyjaźnionych (friendshoring). Dlatego Polska może dużo wygrać na ostatnim zacieśnieniu współpracy w ramach NATO i pomocy Ukrainie, zapewniając nadal wysoką jakość i ciągle konkurencyjne koszty produkcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane