Amerykańskie giełdy rozpoczęły nowy tydzień notowań bardzo optymistycznie, od wyraźnych wzrostów. Po najgorszym tygodniu od co najmniej kilkudziesięciu lat, giełdy w USA zaczynają odrabiać straty.
Wzrosty, od których rozpoczęła się sesja, są wynikiem ubiegłotygodniowych spadków, które zredukowały wartość wielu znaczących spółek nawet o kilkadziesiąt proc.
Dow Jones stracił w ubiegłym tygodniu 14,3 proc. wartości. Szeroki indeks S&P 500 spadł o 11,6 proc., do najniższego poziomu od trzech lat. Nasdaq spadł o 16,1 proc. Wartość indeksu spadła od szczytowego momentu, który osiągnął w marcu zeszłego roku, o blisko 75 proc.
Do poprawy nastrojów w poniedziałek przyczyniła się m.in. informacja o rekomendowaniu klientom zwiększenia w portfelu inwestycyjnym ilości akcji przez głównego stratega inwestycyjnego Goldman Sachs, Abby Joseph Cohen.
W górę poszła cena największych spółek rynku, m.in. Microsofta, General Electric i JDS Uniphase.
Kurs udziałów tego ostatniego wzrósł mimo przekazania przez spółkę prognoz słabych wyników sprzedaży w pierwszym kwartale. Przyczyniła się do tego wypowiedź prezesa spółki, Jozefa Strausa, który powiedział, że widoczne są już pierwsze znaki poprawy sytuacji branży telekomunikacyjnej i teleinformatycznej.
MD