Branża wystawiennicza da sobie radę, jeżeli wzbogaci ofertę
Rynek targowy rośnie lub maleje razem z całą gospodarką. Czy to oznacza, że dla branży nadchodzą trudniejsze czasy?
Polska gospodarka spowalnia. Nie ma jednak powodów do paniki, jeżeli w przyszłym roku uda się osiągnąć zakładany wzrost PKB na zupełnie przyzwoitym poziomie 3,7 proc. Jeżeli dopadnie nas recesja, to jedną z jej ofiar będzie sektor wystawien- niczy.
— Gdy budżety firm są mniejsze, zaczyna się obcinanie wydatków na reklamę i marketing. A więc także na udział w imprezach targowych — zauważa Marzena Łukaszewicz, dyrektor biura Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Pani menedżer nie ma jeszcze kompletnych danych o zainteresowaniu polskich przedsiębiorców uczestnictwem w przyszłorocznych targach i wystawach. Dysponuje za to danymi z Niemiec, które są liderem regionu.
— Znad Renu docierają optymistyczne sygnały. Tamtejsze firmy, mimo globalnego zawirowania gospodar- czego, raczej nie wycofują się z obecności na targach — podkreśla Marzena Łukaszewicz.
Kryzys to szansa
Żaneta Berus, dyrektor zarządzający Warszawskiego Centrum Expo XXI, przewiduje jednak, że najbliższe dwa lata będą dla branży trudne. Ale jednocześnie uważa, że trudna sytuacja może być też okazją do świetnego zarobku.
— Zagraniczni wystawcy nadal chcą uczestniczyć w imprezach organizowanych w Polsce. Bo widzą tu szanse na nowe kontrakty — stwierdza dyrektor Berus.
Jej zdaniem przetrwają jednak tylko imprezy najsilniejsze, oferujące wystawcom coś więcej niż tylko powierzchnię targową.
— Nowym trendem jest wzbogacanie programu targów seminariami i spotkaniami z konsultantami, którzy podpowiadają przedstawicielom danej branży, jak wyjść z kryzysu obronną ręką — mówi ekspertka.
Kto może stracić
Według dyrektor Berus spokojnie mogą spać organizatorzy targów dla amato- rów dóbr luksusowych (np. jachty, biżuteria, drogie samochody, artystyczna aranżacja wnętrz). Ci, którzy zarabiają na sektorze nieruchomości czy finansów, będą musieli bardzo się nagim- nastykować, żeby wyjść na swoje.
— Być może dojdzie do konsolidacji targów budow-lanych i deweloperskich. Przy okazji wymusi to większą dbałość o jakość usług — przypuszcza Żaneta Berus.
Pierwsza trÓjka
Polskim liderem branży targowej w 2007 r. były Międzynarodowe Targi Poznańskie, mimo że straciły prawie 10 proc. udziału w rynku. Za to wicelider rankingu — Targi Kielce — powiększył stan posiadania. Według danych Polskiej Izby Przemysłu Targowego do Poznania należy ponad 47 proc. rynku, a do Kielc — 20,5 proc. Na trzecim miejscu uplasowały się Międzynarodowe Targi Gdańskie (awans z 5. pozycji w 2006 r.), które zdołały wykroić niespełna 5 proc. krajowego rynku — głównie dzięki wystawie Europoltech, organizowanej w Warszawie.