Orange gra z Erą, a Plus woli robić swoje

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 13-12-2007, 00:00

Operatorzy komórkowi zwęszyli miliardy w m-płatnościach. Tyle że podzielili się na obozy, a to skazuje ich na porażkę.

Operatorzy komórkowi zwęszyli miliardy w m-płatnościach. Tyle że podzielili się na obozy, a to skazuje ich na porażkę.

M-płatności to jeden z pomysłów na zwiększenie przychodów operatorów telefonii komórkowej wobec coraz bardziej nasyconego rynku. Komórka może służyć jako elektroniczny portfel przy płaceniu za kawę z automatu, pizzę czy parkowanie.

— Sprzedaż usług będzie jednym z głównych źródeł dochodów operatorów telefonii komórkowej. Proporcjonalnie, będzie rósł rynek płatności przez komórkę — mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Na razie usługi takie jak telewizja mobilna czy mikropłatności to margines rynku. Ale to się może szybko zmienić.

— Dostajemy dziesiątki propozycji od fast foodów, kin, wypożyczalni DVD czy sieci hoteli — informuje Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play.

Płatności telefonem komórkowym na świecie osiągną wartość 2 mld USD w tym roku, a do 2011 r. wyniosą 22 mld USD, szacuje firma badawcza Juniper Research. Działający już w Polsce mPay chce mieć 1 milion klientów do końca 2008 r., a w perspektywie 5-6 lat spółka z grupy ATM liczy na 9 mln klientów, czyli 30 proc. populacji.

— Średnia wartość transakcji to obecnie kilka złotych a w przyszłości może to być kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt — mówi Henryk Kułakowski, prezes mPay.

Usługi mPay są na razie dostępne w prawie 100 punktach w 10 miastach.

— W ciągu roku powinniśmy porozumieć się z bankami i sieciami sprzedaży. Usługa może wystartować w 2009 r. na masową skalę — mówi Dariusz Boduch, zastępca dyrektora departamentu rozwoju produktów i usług Polkomtela, który współpracuje z firmą mPay.

Wszystko brzmi świetnie, ale operatorzy muszą się porozumieć, by stworzyć jednolite standardy. Bez nich trudno marzyć o upowszechnieniu tej usługi. PTK Centertel, operator sieci Orange, i Polska Telefonia Cyfrowa, operator sieci Era i Heyah, podpisały pod koniec listopada list intencyjny w tej sprawie.

— Poza SMS-ami o podwyższonej opłacie od pięciu lat nie ma w telefonii komórkowej nic nowego. Zmiana rynku jest możliwa, tylko jeśli zjednoczymy wysiłki, by wypromować w tym samym czasie nową usługę, podobną u wszystkich operatorów — twierdzi Krzysztof Sieczkowski, dyrektor pionu rozwoju produktów TP.

Jednak do tego tanga potrzeba czworga. P4, operator sieci Play, zapowiada, że sam się zgłosi z ofertą współpracy do Centertela i PTC. Polkomtel, który we współpracy z mPay, już rozpoczął świadczenie usług m-płatności, wolałby, ażeby operatorzy przyjęli standardy wdrożone przez operatora Plus GSM i Samych Swoich.

— Odnoszę wrażenie, że porozumienie Centertela i PTC powstało jako kontra do naszej oferty. A płatności mobilne będą sukcesem tylko wtedy, gdy wdrożymy je wspólnie — przekonuje Dariusz Boduch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane