Orange Polska idzie po Ukraińców

opublikowano: 11-08-2019, 22:00

Dzięki współpracy z PayUkraine telekom wyróżni się ofertą dla obywateli zza wschodniej granicy. Partnerzy liczą na przypływ klientów.

Orange Polska rozszerza ofertę o transfery pieniężne realizowane przez firmę PayUkraine (wcześniej PlatiDomoi). To polski fintech założony przez Białorusinów. Spółka ruszyła w połowie zeszłego roku, oferując przelewy z karty na kartę. Tego typu transakcje nie są popularne w Polsce, ale właśnie tę metodę transferowania pieniędzy upodobali sobie Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie.

Założona przez Evgeniego Chamtonaua i Aliaksandra Horlacha PayUkraine
to niejedyna firma w Polsce, która chce transferować pieniądze na Ukrainę. To
samo robią też TransferGo, Western Union, Money Gram, a także banki — m.in. PKO
BP, Peako, mBank czy BNP Paribas.
Zobacz więcej

KONKURENCJA ROŚNIE:

Założona przez Evgeniego Chamtonaua i Aliaksandra Horlacha PayUkraine to niejedyna firma w Polsce, która chce transferować pieniądze na Ukrainę. To samo robią też TransferGo, Western Union, Money Gram, a także banki — m.in. PKO BP, Peako, mBank czy BNP Paribas. Fot. Marek Wiśniewski

— Nasi klienci będą mogli wysyłać pieniądze za granicę przez trzy miesiące bezpłatnie począwszy od dnia dokonania pierwszego transferu za pomocą PayUkraine. Jest jeden warunek — pierwszej transakcji należy dokonać między sierpniem a październikiem br. Partnerstwo Orange z PayUkraine pomoże lepiej dopasować naszą ofertę do potrzeb obywateli Ukrainy przebywających w Polsce — mówi Krzysztof Branicki, który odpowiada w Orange Polska za współpracę z PayUkraine.

Telekom nie ujawnia, ilu klientów z Ukrainy obecnie korzysta z jego usług. Rejestruje, jak twierdzi Krzysztof Branicki, kilkadziesiąt tysięcy nowych użytkowników zza wschodniej granicy miesięcznie. W zeszłym roku klienci polskich operatorów komórkowych, którzy mieli ustawiony w telefonie język ukraiński, najczęściej wybierali sieć Play (43 proc.) i T-Mobile (36 proc.) — wynika z badań Selectivv DMP, firmy agregującej i analizującej dane z aplikacji i stron mobilnych. Daleko za nimi uplasował się Orange (12 proc.) oraz Plus liczony razem Cyfrowym Polsatem (9 proc.). Badania przeprowadzono na próbie 600 tys. użytkowników.

Biznesowy potencjał

Z danych Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że legalnie nad Wisłą przebywa obecnie około 1,2 mln Ukraińców. Zdaniem szefa PayUkraine, który powołuje się szacunki swojej firmy, około 60 proc. Ukraińców przekazuje pieniądze do ojczystego kraju za pomocą kanałów cyfrowych. Pozostali wybierają tzw. sposób kopertowy — przez znajomych i kierowców. Na platformie PayUkraine zarejestrowało się dotychczas około 10 tys. użytkowników. Spółka w ciągu 12 miesięcy chce przekroczyć granicę 100 tys.

— Do tej pory pozyskiwaliśmy klientów wyłącznie na własną rękę. Współpraca z telekomem daje nam dostęp do tysięcy potencjalnych użytkowników. My natomiast możemy zaoferować przewagę nad konkurencją, bo rozwiązanie problemu przelewów do domu jest bardzo wysoko na liście priorytetów pracowników zza wschodniej granicy — mówi Evgeny Chamtonau, prezes PayUkraine.

Kampania promocyjna

Orange wspólnie z PayUkraine ruszają z kampanią promocyjną, która obejmie kanały elektroniczne i tradycyjne placówki. Baner z ofertą PayUkraine już teraz można znaleźć w aplikacji Mój Orange, a lada moment informacja o ofercie pojawi się także w kilku tysiącach sklepów i kiosków, które obsługują klientów ukraińskich, oraz na dworcach kolejowych i autobusowych.

— Na początku przyszłego tygodnia do sprzedaży trafi też specjalna partia kart SIM z logo PayUkraine. Pojawią się także ulotki i regulamin w języku ukraińskim, w których krok po kroku wyjaśniamy zasady korzystania z usług naszego partnera — dodaje przedstawiciel Orange.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy