Zdaniem analityków, Orbis łącząc się z Accorem może zapłacić za polskie hotele francuskiego holdingu około 200 mln zł. Zdaniem prezesa polskiej spółki, cena może być wyższa. Niewykluczone, że Orbis zdecyduje się na emisję akcji.
Za podstawę łączenia struktur Orbisu z polskimi hotelami Accora, inwestora strategicznego, przyjęto wyniki hotelowej spółki za 2001 r.
Ostatecznych zasad fuzji jeszcze nie ustalono, jednak analitycy już dziś spekulują, jak może wyglądać transakcja. Szacują, że Orbis miałby zapłacić za przejęcie hoteli Accora w Polsce ponad 200 mln zł.
— Wartość hoteli francuskiego koncernu w Polsce wyceniam na 200 mln zł. Brałem pod uwagę m.in. lokalizację, liczbę pokoi oraz standard danego obiektu. Są to jednak wyliczenia szacunkowe, chociażby dlatego, że opierają się na relacji USD do złotego. Analitycy są ciekawi, jaki rząd wielkości jest brany pod uwagę. Czy będzie to 220 mln zł, czy np. 300 mln zł. Orbis stać na takie zakupy, wiadomo jednak, że inni niż Accor akcjonariusze mogą zarzucić, że cena była zbyt wysoka. Jest to bardzo drażliwa kwestia — twierdzi Tomasz Ćwintal, analityk BPH PBK.
Jednak z wypowiedzi Macieja Grelowskiego, prezesa Orbisu, można wywnioskować, że 200 mln zł, to raczej pobożne życzenie.
— Nie ma jeszcze żadnej wyceny ani nawet scenariusza połączenia obu hotelowych sieci. Jednak gdyby było to 200 mln zł, to byłaby to dla nas niezła transakcja — powiedział nam Maciej Grelowski.
Zdaniem pytanych przez nas analityków, najbardziej możliwym scenariuszem przejęcia hoteli Accora będzie zakup udziałów w firmie Hakon, która zarządza i jest właścicielem polskich hoteli, należących do francuskiej grupy. To właśnie 51 proc. jej udziałów wyceniane jest na ponad 200 mln zł. Coraz rzadziej mówi się jednak o tym, że Orbis miałby przeprowadzić emisję dla Accora.
Analitycy uważają, że grudniowe zakupy akcji Orbisu przez francuski koncern wykluczają ewentualne podwyższenie kapitału zakładowego przez polską spółkę. Jednak i te spekulacje, zdaniem prezesa Orbisu, są przedwczesne.
— Na miejscu analityków nie przekreślałbym pomysłu emisji. Nie mogę wykluczyć, że do tego dojdzie. Pieniądze mogłyby być przeznaczone na dalszy rozwój i inwestycje. Przy obecnym składzie akcjonariatu nikt nie zgodziłby się na to, aby udziały trafiły wyłącznie do Accora. Dlatego gdyby doszło do emisji, będzie ona skierowana do wszystkich, na równych prawach — zapowiada prezes Orbisu.
Podczas wtorkowej sesji akcje Orbisu straciły 4,5 proc. osiągając cenę 22,7 zł.
— Nie przypuszczam, by była to reakcja na opublikowane przez Orbis wyniki za ubiegły rok. Oby więcej firm mogło się pochwalić takim zyskiem. Spodziewaliśmy się nieco wyższego wyniku netto, ale 52 mln zł znacznie nie odbiega od naszych szacunków — podsumował Tomasz Ćwintal.