Orbis: trwa walka o wpływy
NWZA Orbisu ma dokonać dzisiaj zmian w składzie rady nadzorczej. Opowiadają się za nimi inwestorzy finansowi. Ich przeciwnikiem jest francuski Accor, inwestor strategiczny Orbisu.
Kulminacją konfliktu między akcjonariuszami Orbisu będzie NWZA. Zdaniem Macieja Grelowskiego, prezesa Orbisu, konflikt może doprowadzić do wycofania się Accora. W taki scenariusz nie wierzą natomiast analitycy giełdowi.
— Accor nie ma zamiaru walczyć z inwestorami finansowymi działającymi na szkodę Orbisu. Po prostu może podjąć decyzję o wycofaniu się z inwestycji i samodzielnie będzie tworzył sieć hoteli. To poważna grupa, która nie musi się bić o małą spółkę — mówił przed NWZA Maciej Grelowski.
Zwrócił przy tym uwagę, że wycofanie się Francuzów będzie brzemienne w skutki dla jego firmy.
— Accor szybciej dokupi akcje Orbisu, niż je sprzeda. Negocjacje zakupu akcji od Skarbu Państwa trwały kilka miesięcy. Im zależy na tej inwestycji — uważa Robert Chojnacki, analityk BGŻ.
Zarzuty akcjonariuszy finansowych skupiają się głównie na tym, że Accor opóźnia połączenie swojej sieci hoteli z siecią Orbisu. Francuzi — zgodnie z umową prywatyzacyjną — mają na to dwa lata. Zdaniem przeciwników Accora, zależy im na tym, by odbyło się to jak najpóźniej. W tym czasie mogą rozbudowywać własną sieć, co będzie dla nich korzystniejsze przy fuzji z Orbisem. Inne zarzuty to m.in. utrudnianie nadzoru właścicielskiego.
Inwestorzy finansowi będą dzisiaj forsowali wprowadzenie do RN dwóch swoich przedstawicieli: Ryszarda Jacha i Michaela Harveya.
Z naszych wyliczeń wynika, że po stronie Accora opowie się około 52 proc. głosów. W grupie tej znajdą się m.in. Fundusz Deutsche Banku oraz GTC. Dużo, bo prawie 9 proc. głosów, jest w rękach MSP. Nie wiadomo jednak, po czyjej stronie stanie resort. Inwestorzy finansowi natomiast skupią wokół siebie około 42 proc. akcji. Obecnie w RN Orbisu zasiadają cztery osoby z funduszu DB i GTC, jedna z SP, dwóch z Accora i trzech przedstawicieli załogi spółki.



