Orco żagla nie rozwinie

Mateusz Witczyński
opublikowano: 2010-06-24 13:14

Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował w czwartek, że nie przywróci pozwolenia na budowę 192-metrowego apartamentowca obok Złotych Tarasów.

— W siedzibie firmy Orco Property Group nie mówi się o niczym innym tylko o czwartkowej rozprawie — przyznawała we wtorek na łamach "Pulsu Biznesu" Alicja Kościesza, dyrektor sprzedaży i marketingu Orco Property Group w Polsce.

Decyzja NSA ws. apartamentowca przy Złotej 44 w Warszawie jest dla Orco bardzo niekorzystna.
Decyzja NSA ws. apartamentowca przy Złotej 44 w Warszawie jest dla Orco bardzo niekorzystna.
None
None

Nic dziwnego, bo dla luksemburskiego dewelopera zbudowanie apartamentowej wieży, przypominającej żagiel, według projektu słynnego Daniela Libeskinda to nie tylko prestiż. Inwestycja miała być ważnym elementem przyjętego ostatnio przez paryski sąd gospodarczy planu naprawy zadłużonej firmy.

Miała być, ale nie będzie. Budowa zatrzymała się bowiem na siedemnastej kondygnacji i już nie urośnie — decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wcześniej, po skardze mieszkańców sąsiednich bloków, niższa instancja uchyliła pozwolenie na budowę pomimo rozpoczęcia prac.

Deweloperowi zależało na jak najszybszym rozstrzygnięciu z dwóch powodów. Udało mu się uzyskać finansowanie inwestycji, jednak bank (według nieoficjalnych informacji jest to Pekao SA) uzależnił zawarcie umowy kredytowej od okazania przez inwestora prawomocnego pozwolenia na budowę.

Sprawa ma też marketingowy wymiar — gdyby Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął sprawę na korzyść Orco, to gotowy z zewnątrz budynek zobaczyliby kibice podczas mistrzostw EURO 2012.

Firma planowała jak najszybciej ukończyć szkielet i fasadę budynku, a wnętrza zostawić na później.

W polskim oddziale Orco pracownicy są pewni swoich racji. Uważają, że skarżącym pozwolenie na budowę udało się wprowadzić sąd wojewódzki w błąd. Sąd przyjął ich argumentację, z której wynika, że inwestycja obejmuje więcej niż 300 miejsc parkingowych, których budowa wymaga sporządzenia raportu o wpływie na środowisko. Z tym jednak nie zgadza się deweloper.

— W projekcie jest 288 miejsc parkingowych, a te sporne znajdują się już poza terenem należącym do inwestora, na działce należącej do Miasta Stołecznego Warszawy — zwracała uwagę kilka dni temu Alicja Kościesza.

Sąd administracyjny miał też zastrzeżenia do tego, że wykonany w 2005 r. projekt prac geologicznych dotyczy nie projektu Orco, ale znajdującego się na tym miejscu wcześniej centrum handlowego City Center.

— Dokumentacja zatytułowana była "City Center", ale była to po prostu robocza nazwa inwestycji przy Złotej 44 — twierdzi Alicja Kościesza i dodaje, że badania wykonano przy założeniu projektowanej inwestycji o funkcji mieszkalnej i wysokości 190 m, co odpowiada projektowi Złota 44.

Ostatnim z zarzutów jest naruszenie prawa podczas wydawania zgody na odstępstwa od warunków technicznych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uważa, że powinny być one wydane po otrzymaniu pozwolenia na budowę.