Ordynacja podatkowa dociśnie firmy

opublikowano: 09-12-2018, 22:00

Projekt nowej ordynacji podatkowej zamiast chronić podatników, wzmacnia władzę urzędników — wynika z opinii resortu przedsiębiorczości.

Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego w Ministerstwie Finansów (MF) kilka lat pracowała nad projektem nowej ordynacji podatkowej. Miał on realizować wizję stworzenia przyjaznego podatnikom kodeksu ich praw i obowiązków. Po zmasowanej krytyce projektu, zarówno ze strony rządowej (np. Rady Legislacyjnej premiera) oraz organizacji przedsiębiorców, wiadomo już, że zakładane cele nie będą osiągnięte. Czarę goryczy przepełniła krytyczna opinia Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT).

Przewaga urzędników

Pierwotnie projekt zawierał klauzulę zakazu nadużywania prawa przez urzędników fiskusa. Miała ona przypominać im, że ich także obowiązuje prawo i nie mogą go naginać do swoich potrzeb. Z naszych informacji wynika, że kierownictwo MF uznało, że taka gwarancja nie jest potrzebna i wykreślono ją z projektu. Zostało to już skrytykowane przez Radę Legislacyjną kancelarii premiera. O klauzulę upomniał się także resort przedsiębiorczości.

„Biorąc pod uwagę, że projekt ordynacji podatkowej ma służyć zbliżaniu podatników i organów podatkowych, powinno się stosować środki dyscyplinujące obie strony a nie tylko podatnika. Skoro projekt zawiera klauzulę obejścia prawa przez podatnika, to wydaje się, że podobny przepis powinien dotyczyć także organów skarbowych. W ocenie MPiT, w ordynacji podatkowej powinna zostać uregulowana zasada zakazu nadużywania prawa przez działanie niezgodne z celem przepisów prawa przez organy podatkowe” — czytamy w opinii podpisanej przez Mariusza Haładyja, wiceministra przedsiębiorczości i technologii.

Mariusz Haładyj przypomina resortowi finansów, że od kilku miesięcy obowiązuje tzw. Konstytucja biznesu, mająca gwarantować poszanowanie praw przedsiębiorców przez urzędników.

„Prawo przedsiębiorców, stanowiące trzon Konstytucji biznesu, wprowadzane było do polskiego systemu prawnego jako centralny akt prawagospodarczego. Wyrażone w niej regulacje mają rozciągać się na wszelkie postępowania w tym także na podatkowe. Pojawienie się rozbieżności treściowych pomiędzy Prawem przedsiębiorców a ordynacją podatkową może doprowadzić do licznych kontrowersji i niejasności, rozproszenia i niespójności przepisów” — czytamy w stanowisku MPiT.

Pułapka na inwestorów

Projekt nowej ordynacji podatkowej zakłada konsultacje firm z fiskusem w celu wypracowania wspólnego stanowiska co do traktowania planowanych transakcji przez skarbówkę. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo inwestorów. Okazuje się, że tylko na papierze. Resort przedsiębiorczości ostrzega, że „po zakończonej pozytywną decyzją konsultacji skutkówpodatkowych transakcji może przyjść do tego samego przedsiębiorcy, nawet po kilku latach, zwykła kontrola, która może stwierdzić, że transakcja miała na celu unikanie opodatkowania. Innymi słowy, kolejna kontrola może zakwestionować wcześniejsze ustalenia i naliczyć wyższy podatek wraz z odsetkami” — ostrzega Mariusz Haładyj.

Wiceminister alarmuje, że „złożenie przez przedsiębiorcę wniosku o konsultacje może w praktyce stanowić sygnał do wszczęcia kontroli podatkowej”. Apeluje do MF o zwiększenie ochrony prawnej podatników. Ponadto MPiT krytykuje odebranie mikroprzedsiębiorcom możliwości zapłaty podatku w gotówce oraz brak jasnych kryteriów oceniania przez urzędników, czy dana transakcja została dokonana głównie dla osiągnięcia korzyści podatkowych. MF poinformowało „PB”, że analizuje otrzymane opinie do projektu nowej ordynacji podatkowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu