Ordynacja podatkowa zmierza do kosza

opublikowano: 23-07-2019, 22:00

Jest już za późno na rzetelne dopracowanie w parlamencie projektu nowej ordynacji podatkowej — uważają eksperci. Posłowie nie planują nad nią prac

Wszystko wskazuje na to, że największy od lat projekt aktu prawnego (liczący ok. 800 artykułów) nie zostanie uchwalony przez parlament w tej kadencji. Nie ma już czasu na merytoryczną pracę nad nim (wybory parlamentarne odbędą się w październiku). Dlatego partia rządząca nie spieszy się z uchwaleniem ogromnego i trudnego projektu przed końcem tej kadencji.

O tym, czy projekt nowej ordynacji podatkowej zostanie rzutem na
taśmę uchwalony jeszcze w tej kadencji, ma zdecydować Marek Kuchciński,
marszałek Sejmu. Oczywiście po konsultacji z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i
premierem Mateuszem Morawieckim.
Zobacz więcej

TRIO ZDECYDUJE:

O tym, czy projekt nowej ordynacji podatkowej zostanie rzutem na taśmę uchwalony jeszcze w tej kadencji, ma zdecydować Marek Kuchciński, marszałek Sejmu. Oczywiście po konsultacji z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim. Fot. Andrzej Hulimka/FORUM

— Teraz przez miesiąc są wakacje sejmowe, więc nie zaplanowano w tym czasie posiedzeń, na których toczyłyby się prace nad projektem nowej ordynacji podatkowej. Nie uprzedzano nas też, że mogą być jakieś wyjątkowe posiedzenia w tej sprawie — mówi Gabriela Masłowska, posłanka PiS, członkini sejmowej podkomisji, do której trafił projekt nowej ordynacji podatkowej.

Tak samo stan rzeczy przedstawia Paulina Hennig-Kloska, posłanka PO-KO, członkini tej samej podkomisji.

— Nie podano nam żadnych informacji, z których wynika, żeby podkomisja ds. monitorowania systemu podatkowego miała zacząć merytoryczne prace nad projektem nowej ordynacji podatkowej. Posłowie rozjechali się na wakacje — mówi Paulina Hennig-Kloska.

Dowiedzieliśmy się, że podkomisja nie może pracować nad projektem „normalnie” (nierzadko robiła to też w czasie wakacji sejmowych), ponieważ został on wstrzymany przez kierownictwo Sejmu.

— Dysponentem projektu nowej ordynacji podatkowej jest marszałek Sejmu i to on jest władny podjąć decyzję o rozpoczęciu i tempie prowadzonych nad nim prac — powiedział „PB” Andrzej Szlachta, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Po pierwsze kalendarz…

Nie licząc jednego dnia posiedzenia Sejmu, które ma odbyć się 30 sierpnia, ostatnie posiedzenie planowane jest na 11-13 września 2019 r. Teoretycznie możliwe byłoby wtedy uchwalenie projektu nowej ordynacji podatkowej, a Senat mógłby go uchwalić na swym ostatnim posiedzeniu 25-27 września, Jednak w takim wypadku nie mógłby przyjąć ani jednej poprawki, gdyż Sejm nie miałby już kiedy ich rozpatrzyć. A taki scenariusz, czyli brak poprawek w ogromnym projekcie, jest bardzo mało prawdopodobny.

Z drugiej strony wiadomo, że jeśli obecnie rządzącej partii zależy na jakimś projekcie, potrafi przeprowadzić cały proces legislacyjny nawet w kilka dni. Na ostatnim posiedzeniu podkomisji 17 lipca sejmowi legislatorzy oświadczyli, że potrzebują co najmniej miesiąca na zapoznanie się z projektem ordynacji na tyle, aby móc nadzorować poselskie prace nad nim. Teraz pracownicy biura legislacyjnego, tak samo jak posłowie, udali się na wakacje. Wrócą do pracy pod koniec sierpnia. Prof. Witold Modzelewski, współtwórca programu podatkowego PiS, zaleca partii rządzącej powściągliwość w uchwalaniu projektu na finiszu kadencji.

— Wymaga on solidnej pracy sejmowej, a już na to nie ma czasu. Sejmowa podkomisja powinna mieć co najmniej rok na rzetelne pracowanie nad nim, artykuł po artykule, punkt po punkcie, ponieważ jest to fundamentalny akt prawny zarówno dla organów skarbowych, jak i podatników. A w pośpiechu bardzo łatwo popełnić błędy, które mogą nie przysłużyć się uszczelnianiu systemu podatkowego. Nie należy tego projektu uchwalać pod presją czasu, ustawa ta powinna być jednak uchwalona w 2020 r. — mówi prof. Witold Modzelewski.

Inaczej sprawę widzi Andrzej Nikończyk, członek zespołu ekspertów, który opracował projekt dla MF (prace trwały około 5 lat).

— Ten projekt warto uchwalić jeszcze na finiszu obecnej kadencji, ponieważ wprowadza on przepisy lepsze od tych obowiązujących. Ponadto projekt został poddany bardzo szerokim konsultacjom, które trwały aż półtora roku — mówi Andrzej Nikończyk.

…po drugie kiepska jakość

Jeżeli nowa ordynacja podatkowa przepadnie (miała wejść w życie 1 stycznia 2021 r.), przedsiębiorcy nie będą po niej płakać, ponieważ jej projekt zawierał szereg regulacji wzmacniających pozycję skarbówki w relacjach z firmami, a tylko kilka teoretycznych korzyści dla podatników (ramka). W trakcie prac nad projektem prawnicy Rady Legislacyjnej przy kancelarii premiera zalecali wręcz… wyrzucenie go do kosza, właśnie z uwagi na to, że było w nim wiele przepisów uderzających w podatników oraz dublujących obecne regulacje. Przeciwko projektowi wystąpiło też Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Zaalarmowało, że projekt resortu finansów zamiast chronić podatników, wzmacnia władzę urzędników.

— O prawdziwych intencjach MF może świadczyć m.in. fakt wyrzucenia z projektu zakazu nadużywania prawa przez urzędników. Taki zakaz bezdyskusyjnie powinien istnieć, ponieważ to, co wyrabia skarbówka, nierzadko wola o pomstę do nieba. Uważam, że nie powinno się uchwalać tego projektu w takiej wersji, gdyż zawiera on wiele błędów. Poza tym znalazło się tam tylko kilka drobnych ułatwień dla podatników, zaś w dużej mierze zwiększa uprawnienia aparatu skarbowego — mówi Marek Isański, przedsiębiorca zniszczony przez fiskusa, obecnie prezes Fundacji Praw Podatnika.

Plusy i minusy*

Propozycje niekorzystne dla firm:

Podniesienie z 40 zł do 2 tys. zł opłaty za wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej (przy tzw. skomplikowanym stanie prawnym lub zdarzeniu przyszłym). Brak regulacji zakazującej fiskusowi nadużywania prawa poprzez działania niezgodne z celem przepisów (dla uzyskania większych wpływów budżetowych). Faktyczne wydłużenie okresu całkowitego wygaszania zobowiązań podatkowych. Utrudnianie odzyskiwania nadpłaconego podatku. Brak konkretnego wskazania, jak liczyć czas trwania kontroli u przedsiębiorców.

Propozycje korzystne dla firm:

Brak ściągania danin o wartości do 50 zł. Prowadzenie mediacji i zawieranie porozumień (umów) między organami skarbowymi a podatnikami. Możliwość dokonania korekty deklaracji podatkowej w pierwszej instancji w zakresie objętym postępowaniem podatkowym (przed wydaniem decyzji). Zakaz orzekania na niekorzyść podatnika w sądowym postępowaniu odwoławczym.

Źródło: Opinie organizacji przedsiębiorców

* Wybrane przykłady dotyczące projektu nowej ordynacji podatkowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu