Organizacja i komunikacja decydujące dla przetrwania

opublikowano: 18-03-2020, 22:00

Od tego, w jaki sposób przedsiębiorcy będą informować o swoich problemach w związku z pandemią, zależy w wielu przypadkach ich być albo nie być.

Specjalizująca się w komunikacji kryzysowej agencja Alert Media Communications na podstawie działań realizowanych dla firm przygotowujących się na problemy związane z koronawirusem — albo już nimi dotkniętych — przygotowała analizę dotyczącą obecnej sytuacji. Wyodrębniła w niej pięć faz kryzysu związanego z koronawirusem (dalej zwanego koronakryzysem).

Firmy powoli są zmuszone informować o swoich problemach
wywołanych przez pandemię na zewnątrz. Komunikacja odegra tu kluczową rolę –
mówi Adam Łaszyn, prezes Alert Media Communications.
Zobacz więcej

Kluczowy moment

Firmy powoli są zmuszone informować o swoich problemach wywołanych przez pandemię na zewnątrz. Komunikacja odegra tu kluczową rolę – mówi Adam Łaszyn, prezes Alert Media Communications.

Kolejne etapy

Pierwsza faza rozpoczęła się w styczniu, gdy firmy zrozumiały, że jest problem, ale jeszcze nie wiedziały dokładnie, czy i w jakim zakresie ich dotyczy. Chłonęły informacje napływające z Azji i obserwowały pierwsze oznaki dekoniunktury oraz emocje związane z epidemią. Narastał niepokój w związku z ewidentną destabilizacją rynków Chin, Japonii, Korei Południowej i innych państw Azji Południowo-Wschodniej, ale w firmach wciąż zbyt mała była komunikacja na ten temat, zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna. W drugiej fazie, która miała miejsce na przełomie stycznia i lutego, koronawirus dotarł do Europy. Pojawiły się pierwsze decyzje o ograniczeniu wyjazdów służbowych i spotkań zewnętrznych. Powstały też pierwsze sztaby zajmujące się kryzysem. Komunikacja odbywała się jednak jeszcze tylko wewnątrz firm i na poziomie menedżerów najwyższego szczebla.

W trzeciej fazie, na przełomie lutego i marca, stało się jasne, że przedsiębiorcy mają problem — i to duży. Koronakryzys zaczął wpływać na bieżącą działalność, a poza tym oczywiste okazało się, że nadciąga dekoniunktura. Komunikacja odbywała się wciąż wewnątrz firm, ale zeszła już na poziom pracowników. Pojawiły się skierowane do nich nakazy i zakazy oraz pierwsze przypadki pracy zdalnej. Informacje wysyłane na zewnątrz wciąż pojawiały się rzadko. Jednocześnie w tej fazie koronawirus zawitał do Polski. Czwarta faza, przewidziana na marzec i kwiecień, to eskalacja problemu. Decyzje rządu wymuszą reorganizację firm, komunikacja wewnętrzna stanie się intensywna i wielopoziomowa. Problemy zaczną się jednak wylewać na zewnątrz. Interesariusze coraz częściej będą oczekiwać informacji o wpływie kryzysu na działalność spółki. W mediach pojawią się informacje o zakażeniu pracowników — i przez to koronawirus będzie wiązany z konkretnymi markami.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— W tym czasie swoją moc pokaże zasada, która mówi o tym, że nie będzie drugiej szansy na pierwszą reakcję na kryzys. To ona skonfiguruje sposób postrzegania spółek w ich konkretnym koronakryzysie. Część firm na pewno popełni karygodne błędy w komunikacji zewnętrznej — mówi Adam Łaszyn, prezes Alert Media Communications.

To się wydarzy

Podczas piątej, ostatniej fazy koronakryzysu będziemy obserwować narastający gniew interesariuszy w mediach społecznościowych i tradycyjnych. To poskutkuje spadkiem zaufania do wielu firm. Pojawią się zwolnienia pracowników i bankructwa. Na tym etapie wyróżnią się podmioty dobrze komunikujące kryzys. Przede wszystkim jednak poradzą sobie firmy, które obronią się organizacyjnie i unikną pojawienia się na pierwszym planie zainteresowania publicznego. Takie zainteresowanie medialne tworzą przede wszystkim spektakularne błędy, których akurat tym firmom uda się uniknąć. W tej fazie okaże się, czy kryzys w konkretnych podmiotach będzie dalej eskalował czy zacznie gasnąć.

— Jesteśmy w końcówce trzeciej fazy, gdy firmy zaczynają informować o swoich problemach na zewnątrz. To teraz ważyć się będą losy wielu z nich. Komunikacja odegra tu kluczową rolę — mówi Adam Łaszyn.

Dodaje, że generalnie o przejściu każdej z firm przez narastający koronakryzys zdecydują dwa aspekty: wewnętrzna sprawność organizacyjna oraz sposób reakcji na zainteresowanie zewnętrznych interesariuszy, począwszy od partnerów handlowych przez sieci społecznościowe po tradycyjne media.

— Przy tym największe znaczenie będą miały błędy w komunikacji w mediach tradycyjnych i społecznościowych — uważa Adam Łaszyn.

Dodaje, że dwie ostatnie fazy koronakryzysu są pewne.

— Wnioskujemy o tym na podstawie znanych nam od lat prawidłowości, jakimi rządzą się kryzysy. Rozumienie tych mechanizmów może bardzo pomóc w uniknięciu błędów, które są głównym paliwem problemów. Im więcej firm poradzi sobie dobrze w tej sytuacji, tym mniejsze skutki dotkną krajową gospodarkę. Odpowiednia reakcja i komunikacja leży zatem w interesie nas wszystkich — mówi Adam Łaszyn.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy