Orlen będzie dostarczał paczki

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-09-24 00:00

Wiele sieci o tym myśli, pomyślał i Orlen. Jego stacje zaoferują odbiór i nadawanie paczek. Są szanse, jest też ryzyko.

PKN Orlen, ze swoją siecią 650 stacji benzynowych (ale z wyłączeniem tańszych stacji, spod szyldu Bliska), wszedł w paczki. Można je już odbierać, a wkrótce będzie też można nadawać.

— Pomysł dobry, ale konkurencja jest duża — uważa Arkadiusz Kawa z katedry logistyki i transportu Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

Punkty się mnożą

Orlen podkreśla, że jego usługa „Stacja z paczką” jest — jak na Polskę — innowacyjna, ale przetestowana już na Zachodzie. Technologię i obsługę logistyczną zapewnia koncernowi firma Dazumi, specjalizująca się w dostarczaniu rozwiązań sektorowi e-commerce. — Usługa jest już wykorzystywana przez sklepy internetowe — mówi Damian Puczyński, prezes Dazumi.

Eksperci podkreślają, że pomysł Orlenu jest bardzo ciekawy, ale punktów odbioru osobistego jest coraz więcej. Uruchomił je choćby Ruch, dysponujący siecią 6 tys. kiosków. Ale bez specjalnego sukcesu. Kioski niechętnie angażowały się w nową usługę, bo miejsca na paczki jest w nich jak na lekarstwo.

— Koncept Ruchu umarł, ale usługę taką prowadzą inne sieci saloników prasowych, a także firmy logistyczne — podkreśla Arkadiusz Kawa. — Wiele firm sieciowych nawiązuje dziś relacje z firmami kurierskimi. Sukces zależy od tego, czy uda im się osiągnąć efekt skali — dodaje Leszek Żebrowski, prezes Polskiej Grupy Pocztowej.

Przedstawiciele Dazumi podkreślają, że mocne strony orlenowskiego projektu to m.in. fakt, że to największa w Polsce sieć stacji benzynowych, czynnych 24 godz. na dobę. Poza tym projekt zakłada osobistą obsługę odbioru paczki, co dla niektórych klientów jest ważne. Ponadto stacje mają wystarczająco dużą powierzchnię do przechowywania przesyłek. Ryzyko jednak istnieje.

— Nie jest to dostawa do drzwi. Ponadto stacje to wciąż jakieś ograniczenie, bo przeważnie są zlokalizowane przy drodze. A paczki odbiera się raczej w mieście — zauważa Arkadiusz Kawa.

Paczkomaty też

Sieci stacji benzynowych, działające w Polsce, korzystają na razie z paczkomatów. Integer, który jest ich operatorem, nie czuje się zagrożony.

— Usługa, którą wprowadza Orlen, nie jest dla nas bezpośrednią konkurencją, bo nasze paczkomaty nadal mają niezaprzeczalne przewagi. Czyli są dostępne, wygodne i czynne non stop. A na stacji mogą się trafić kolejki do kasy, ponadto nie wszystkie stacje są czynne przez całą dobę — zauważa Rafał Brzoska, prezes Integera. Szacuje też, że jako firma logistyczna Integer i tak będzie tańszy.

— Koszt przesłania najmniejszej paczki to u nas 6,4 zł, a szacuję, że Orlen nie zejdzie poniżej 10 zł — uważa Rafał Brzoska.

Usługa Orlenu może też być alternatywą dla paczkomatów, których nie ma przecież wszędzie.

— Mamy dziś 1100 paczkomatów, z czego 38 proc. przy stacjach benzynowych. Współpracujemy ze Statoilem, Shellem, Lotosem, Łukoilem i BP. Mamy też paczkomaty przy Orlenie i nie widzę tu zagrożeń w związku z wprowadzeniem ich nowej usługi — mogą funkcjonować równolegle. Orlen może nadal być naturalnym partnerem dla paczkomatów — twierdzi Rafał Brzoska.