Orzeł i Baterpol wolą mrozy

GRA
opublikowano: 09-03-2012, 00:00

Orzeł Biały walczy o klientów, a Baterpol — o wyniki. Obu recyklerów martwi łagodna zima.

Wyższa sprzedaż i niższe zyski — takie wyniki pokazał wczoraj Orzeł Biały. Przetwórcy akumulatorów wskazują na trzy przyczyny słabszej rentowności.

— Po pierwsze, to był rok inwestycji. Po drugie, bardzo łagodna zima na pewno nie pomogła rynkowi [zimą kierowcy częściej wymieniają akumulatory — red.]. Wreszcie po trzecie, rósł popyt na nasze produkty, więc aby go zaspokoić, sięgaliśmy po droższy ołów surowy, który jest alternatywą dla złomu akumulatorowego. Stąd niższe marże w 2011 r. — tłumaczy Zbigniew Rybakiewicz, prezes Orła Białego.

Spółka wypracowała w zeszłym roku 53,4 mln zł zysku EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) i 37,5 mln zł zysku netto. Rok wcześniej było to odpowiednio 59,6 mln zł i 40,7 mln zł. Ze sprzedażą na poziomie 384 mln zł (wobec 332 mln zł w 2011 r.) Orzeł jest największą w Polsce spółką specjalizującą się w recyklingu zużytych akumulatorów. Za nim plasuje się Baterpol, należący do grupy giełdowego Impexmetalu. Choć przychody ma niższe, zarobił w minionym roku więcej niż lider rynku. Zysk netto sięgnął 40 mln zł, przy 56 mln zł EBITDA i 270 mln zł przychodów.

— Stawiamy zdecydowanie na recykling złomu akumulatorowego, starając się nie sięgać po surowiec zewnętrzny. Nie walczymy o tonaż, tylko o wynik — wyjaśnia Piotr Szeliga, prezes Impexmetalu. Prezes Orła przewiduje, że ten rok będzie wzrostowy dla wolumenów. Mają się zwiększyć z 51 tys. do 57 tys. ton. — Podstawowym zadaniem dla spółki będą jednak wciąż inwestycje — deklaruje Zbigniew Rybakiewicz.

Spółka realizuje program, obliczony na lata 2011-13, w ramach którego zainwestuje łącznie 63 mln zł netto, przy czym kwota unijnego wsparcia to 14,4 mln zł. Zarząd podaje, że na koniec 2011 r. zrealizowano 25 proc. budżetu.

— Ten rok będzie trudny, więc Baterpol może nie powtórzyć wybitnych wyników z 2011 r. Poza kiepską zimą nie sprzyjają nam rosnące ceny akumulatorów. Ponadto ceny ołowiu są dziś niższe od średniej z 2011 r. — wylicza Piotr Szeliga.

Zarówno Orzeł Biały, jak i Baterpol zapowiadały operacje kapitałowe. Ten pierwszy jest zainteresowany współpracą z innymi recyklerami, ale także z producentami akumulatorów. O wyjściu z inwestycji zaczyna powoli myśleć także NEF Battery Holdings, spółka funduszu PineBridge, która kontroluje ponad 60 proc. kapitału Orła. Rozmaite scenariusze dla Baterpolu rozważał też Impexmetal. Teraz nabierają wody w usta.

— Nie komentuję — tak na pytanie o rozmowy w sprawie przejęć odpowiada dziś Zbigniew Rybakiewicz.

— Analizujemy rożne projekty, ale za wcześnie by o tym mówić — mówi Piotr Szeliga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Orzeł i Baterpol wolą mrozy