Oshee zapowiada hossę na rynku izotoników

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 25-08-2010, 00:00

Oshee chce zawojować rynek napojów funkcjonalnych, i to nie tylko w Polsce. W planach ma debiut na GPW.

Polska firma rzuci rękawicę globalnym koncernom napojowym

Oshee chce zawojować rynek napojów funkcjonalnych, i to nie tylko w Polsce. W planach ma debiut na GPW.

Napoje energetyczne, które zrobiły w Polsce ogromną karierę, będą musiały bronić pozycji na rynku w związku z rosnącą popularnością napojów izotonicznych i innych napojów funkcjonalnych (z dodatkiem witamin, minerałów i innych prozdrowotnych substancji czynnych). Ważną rolę w ofensywie izotoników i napojów funkcjonalnych zamierza odegrać krajowa firma — Oshee Polska, której właścicielami są Dominik Doliński i Dariusz Gałęzewski.

Globalne plany

— Rynek napojów izotonicznych jest w Polsce wart już 135 mln zł i rośnie o 11-15 proc. rocznie. Przewidujemy, że jego wartość w ciągu pięciu lat dogoni, a może nawet przegoni wartość rynku napojów energetycznych (600 mln zł), których roczny wzrost to około 6,6 proc. Izotoniki będą zyskiwać na popularności wraz z rosnącą świadomością zdrowotną konsumentów. W przeciwieństwie do energetyków, które pobudzają organizm, izotoniki dostarczają energii, a do tego również wielu cennych składników odżywczych (makro- i mikroelementy) — mówi Dominik Doliński, członek zarządu.

Jego zdaniem, na świecie dawno już minęły czasy, kiedy izotoniki kupowali wyłącznie profesjonalni sportowcy.

— Dziś po ten produkt sięgają miliony konsumentów dbających o zdrowie poprzez aktywność fizyczną. Naszym zdaniem, spora część konsumentów przestawi się w najbliższych latach z napojów energetycznych na izotoniczne — mówi Dominik Doliński.

Oshee jest już numerem dwa na rynku napojów izotonicznych w Polsce z udziałami ilościowymi sięgającymi 20 proc. Numerem jeden jest marka Powerade (koncern Coca-Cola), a numerem trzy Gatorade (PepsiCo).

— Naszym celem jest umocnienie się na pozycji wicelidera i zdobycie wiodącej pozycji w całym segmencie napojów funkcjonalnych.

Poza izotonikami pod marką Oshee sprzedajemy też napoje witaminowe — Vitamin Shot oraz wody witaminizowane — Vitamin H20. Naszym celem jest zdobycie silnej pozycji w tym innowacyjnym segmencie rynku napojów nie tylko w Polsce, ale też na rynku globalnym — zapowiada Dominik Doliński.

W celu zdobycia pieniędzy na ekspansję zarząd firmy bierze pod uwagę możliwość debiutu giełdowego w perspektywie 2-3 lat.

Rywale nie śpią

Tymczasem spożycie napojów izotonicznych w Polsce w porównaniu z rynkami Europy Zachodniej jest wciąż dwa, trzy razy niższe.

— Napoje izotoniczne to napoje sportowe polecane głównie osobom aktywnym fizycznie, a w Polsce wciąż "rusza się" dużo mniej ludzi niż w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Przynajmniej dwa razy w miesiącu uprawia sport około 22 proc. Polaków w wieku 16-40 lat, podczas gdy w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech odsetek ten wynosi powyżej 50 proc. — mówi Katarzyna Borucka, reprezentująca Coca-Cola Poland Services.

Jej firma zamierza walczyć o utrzymanie pozycji lidera rynku izotoników z marką Powerade, m.in. dzięki zaangażowaniu w sport. Już dzisiaj marka ma 7 "ambasadorów" związanych z profesjonalnym sportem, m.in. Marcina Lewandowskiego, złotego medalistę w biegu na 800 m ostatnich mistrzostw Europy w lekkiej atletyce.

Potencjał rynku izotoników dostrzegła też firma FoodCare (producent napoju energetycznego Tiger), która niedawno wprowadziła na rynek swoją markę napojów izotonicznych — 4Move. Ona także chce walczyć o zajęcie silnej pozycji na tym rosnącym rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy