1 Ustal cel oszczędzania.
Jeśli wiemy, na co będziemy oszczędzać, jesteśmy w stanie oszacować, jak długo może to potrwać i ile powinniśmy systematycznie odkładać, żeby ten cel w zamierzonym terminie osiągnąć.
2 Oceń swoją skłonność do ryzyka. To cecha indywidualna i dopiero „w praniu” dowiadujemy się, jaka ona jest. Należy się zastanowić, jakie byłyby nasze reakcje na straty i jak duże bylibyśmy w stanie zaakceptować (im większego oczekujemy zysku, na tym większe ryzyko zazwyczaj musimy się wystawić).
3 Im krótszy horyzont, tym mniejsze podejmuj ryzyko. Nawet osoby akceptujące wysokie ryzyko związane z funduszami akcji nie powinny nadmiernie się na nie wystawiać, jeśli ich horyzont inwestycyjny jest relatywnie krótki i wynosi np. rok czy dwa. Teoretycznie, dla bezpieczeństwa kapitału, im krótszy horyzont inwestycyjny, na tym mniejsze ryzyko powinniśmy go narażać. W przypadku funduszy akcji minimalny horyzont inwestycyjny, zalecany przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych, wynosi od trzech do pięciu lat.
4 Młodszy może pozwolić sobie na więcej ryzyka niż starszy. Często przytaczana jest reguła 100 (czasem 110) minus wiek oszczędzającego. Uzyskany wynik, np. 70 w przypadku osoby 30-letniej, orientacyjne wskazuje procent, jaki inwestycje o ryzykownym charakterze (np. fundusze akcji) powinny stanowić w portfelu. Z reguły tej płynie też jeszcze jeden wniosek — wraz ze zbliżaniem się do wyznaczonego celu udział części agresywnej powinien się zmniejszać na korzyść inwestycji o mniejszym ryzyku.
5 Nie wszystkie jajka do jednego koszyka. Nie inwestuj wszystkich oszczędności w jeden fundusz. Zawsze, nawet przy stosunkowo niedużych kwotach, warto dbać o dywersyfikację naszego portfela, czyli jego zróżnicowanie, co sprowadza się do tego, żeby inwestować nie w jeden, ale w kilka funduszy o podobnym profilu ryzyka.
6 Inwestuj systematycznie mniejsze kwoty.
Bądź zdyscyplinowany. Ma to tę podstawową zaletę, że pozwala na ograniczenie ryzyka, polegającego na wejściu na rynek w mało odpowiednim do tego momencie, czyli np. na tak zwanej górce. Inwestując częściej mniejsze kwoty, to ryzyko jest rozkładane w czasie, a cena zakupu jest uśredniana.
7 Ostrożnie z historycznymi stopami zwrotu.
Dotychczasowe wyniki inwestycyjne są najbardziej oczywistym kryterium stosowanym przy wyborze konkretnego funduszu. Dzięki narzędziom, które łatwo znaleźć w internecie, w prosty sposób można zestawiać i porównywać stopy zwrotu funduszy. Warto przy tym zwracać uwagę na to, jak radziły sobie w dłuższych okresach, czyli ważniejsze są wyniki za pięć czy dziesięć lat niż za ostatnie 12 miesięcy. Dobrze jest przyjrzeć się takim samym, postępującym po sobie okresom, np. poszczególnym latom kalendarzowym.
8 Koszty, koszty, koszty…
Duże znaczenie, chociaż często zrzucane na dalszy plan, mają koszty. Mogą one w zasadniczy sposób wpływać na wyniki funduszy, a zwłaszcza koszty związane z wynagrodzeniem za zarządzanie funduszem, pobierane przez TFI.