W przyszłym roku spadnie sprzedaż produktów strukturyzowanych, ale lidera rynku to nie martwi.
To ostatni taki rok — to najkrótsze podsumowanie sprzedaży TU Europa po trzech kwartałach. Grupa ze składek zebrała 3,9 mld zł, o 97 proc. więcej niż przed rokiem. Większość: 3,38 mld zł, to produkty strukturyzowane, których żywot dobiega końca.
— W związku z wejściem dyrektywy Solvency II [dotyczy wymogów kapitałowych — przyp. red.] spodziewam się spadku sprzedaży produktów strukturyzowanych przez ubezpieczycieli — mówi Jacek Podoba, prezes TU Europa.
Przed oferującymi je firmami powstaje pytanie, jak załatać tę dziurę. Szef ubezpieczyciela zapewnia, że zna odpowiedź na to pytanie.
— Produkty strukturyzowane są niskomarżowe i kapitałochłonne. Przesuwamy się w stronę produktów z wyższą marżą — mówi Jacek Podoba.
Europa od wielu miesięcy stara się zwiększyć sprzedaż tradycyjnych polis ochronnych i polis powiązanych z funduszami kapitałowymi — w tym roku zebrała z nich 501,4 mln zł, wobec 449,3 mln zł przed rokiem. Pod koniec roku spółka ma wejść na rynek polis zdrowotnych.
Dlatego mniejszy boom na produkty strukturyzowane nie musi oznaczać mniejszego zysku. W ciągu dziewięciu miesięcy TU Europa zarobiła na czysto 108,9 mln zł, o 21 proc. więcej niż przed rokiem. Po raz pierwszy w historii większa w tym zasługa spółki życiowej, która zarobiła 56,5 mln zł, o 82 proc. więcej niż przed rokiem, podczas gdy majątkowa — 52,7 mln zł, o 11 proc. mniej. Kilka tygodni temu Getin Holding, główny akcjonariusz, pochwalił się kupnem banku w Rosji. Czy ubezpieczyciel pójdzie jego śladem?
— Interesują nas rynki wschodnie, budujemy relacje, analizujemy, jakie produkty można tam wdrożyć, jak można tam robić biznes, ale nie pod kątem przejęcia firmy — mówi Jacek Podoba.