Nadal nie ma decyzji w sprawie sprzedaży państwowych akcji Jelfy, ale wygląda na to, że Sanitas może się cieszyć.
Od jutra można się zapisywać na sprzedaż akcji Jelfy, czołowego polskiego producenta leków, w ramach wezwania ogłoszonego przez litewską grupę farmaceutyczną Sanitas. Czy podmioty powiązane ze skarbem państwa sprzedadzą swoje papiery?
— Decyzja jeszcze nie zapadła — mówi Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która koordynuje operację.
Sanitas już od wielu miesięcy negocjuje kupno pakietu 47 proc. akcji Jelfy od ARP, grupy PZU i skarbu państwa. Pierwotnie Litwini oferowali 87,1 zł za akcję i mieli już nawet parafowaną umowę z państwową grupą. Ale do walki o jeleniogórską firmę włączyły się fundusze Enterprise Investors, które ogłosiły wezwanie z ceną 90 zł. Ta oferta nie powiodła się, gdyż Sanitas ogłosił kontrwezwanie po 93 zł. Chce skupić ponad 90 proc. akcji, czyli wszystkie pozostające poza jego kontrolą. Ale Litwini ciągle nie są pewni sukcesu.
— Cały czas czekamy na zgodę naszego właściciela, czyli skarbu państwa. Żeby sprzedać akcje Jelfy, musimy mieć akceptację walnego zgromadzenia — tłumaczy Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.
Z naszych informacji wynika jednak, że Sanitas ma spore szanse na pozytywną decyzję walnego zgromadzenia ARP. Litwini podpisali już porozumienie ze związkami zawodowymi Jelfy i zgodzili się na produkcję leków z listy zaproponowanej przez skarb państwa. Jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, jak np. kolejna, lepsza propozycja Enterprise Investors, to powinni przejąć Jelfę.
Arkadiusz Krężel sugeruje, że decyzji o sprzedaży akcji można się spodziewać w najbliższych dniach, ale jest obecnie w Indonezji i zaznacza, że może nie wiedzieć o wszystkim.
Wezwanie Sanitasa potrwa do 6 kwietnia i będzie ważne, jeśli zapisy obejmą przynajmniej połowę kapitału Jelfy.