Ostatnie podrygi władz PZU

MB
opublikowano: 04-12-2007, 00:00

Na pożegnanie kierownictwo PZU kusi kierowców nowymi zniżkami. Konkurencja śpi spokojnie. Podobne oferuje od dawna.

Na pożegnanie kierownictwo PZU kusi kierowców nowymi zniżkami. Konkurencja śpi spokojnie. Podobne oferuje od dawna.

To już pewne, Agata Rowińska po trzech miesiącach prezesury w PZU straci posadę. Jak zapewnił wczoraj w Radiu Zet Aleksander Grad, nowy minister skarbu, w ciągu dziesięciu dni lub dwóch tygodni powoła nowy trzyosobowy zarząd.

Tymczasem największy polski ubezpieczyciel realizuje kolejne cele strategii.

Po decyzji o niepodnoszeniu stawek obowiązkowe- go OC komunikacyjnego w związku z wprowadzeniem tzw. podatku Religii oferuje dwie nowe zniżki — 10 i 20 proc. Pierwszą dostaną klienci, którzy porzucą dla PZU innych ubezpieczycieli. Drugą ci, którzy sprowadzą auto z zagranicy.

— To element naszej ofensywy w walce o nowych klientów. Stać nas na to, bo jesteśmy ekspertami — mówi Agata Rowińska.

— Liczymy, że dzięki zniżce importowej uda się nam pozyskać w 2008 r. przynajmniej 300 tys. klientów — dodaje Beata Kozłowska-Chyła, członek zarządu PZU.

Obecnie z oferty narodowego ubezpieczyciela korzysta około 8 mln kierowców. Udział firmy w segmencie ubezpieczeń OC komunikacyjnych sięga blisko 46 proc. Jako lider na rynku PZU może więc wpływać na działania cenowe innych firm ubezpieczeniowych. Tym razem jednak nowa oferta nie wywołała paniki u konkurencji.

— PZU nie wymyślił nic nowego. Podobne rozwiązania stosuje od dawna wiele towarzystw ubezpieczeniowych, tylko w innej formie — mówi Andrzej Gostyński, dyrektor biura ubezpieczeń komunikacyjnych PTU.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu