Na pożegnanie kierownictwo PZU kusi kierowców nowymi zniżkami. Konkurencja śpi spokojnie. Podobne oferuje od dawna.
To już pewne, Agata Rowińska po trzech miesiącach prezesury w PZU straci posadę. Jak zapewnił wczoraj w Radiu Zet Aleksander Grad, nowy minister skarbu, w ciągu dziesięciu dni lub dwóch tygodni powoła nowy trzyosobowy zarząd.
Tymczasem największy polski ubezpieczyciel realizuje kolejne cele strategii.
Po decyzji o niepodnoszeniu stawek obowiązkowe- go OC komunikacyjnego w związku z wprowadzeniem tzw. podatku Religii oferuje dwie nowe zniżki — 10 i 20 proc. Pierwszą dostaną klienci, którzy porzucą dla PZU innych ubezpieczycieli. Drugą ci, którzy sprowadzą auto z zagranicy.
— To element naszej ofensywy w walce o nowych klientów. Stać nas na to, bo jesteśmy ekspertami — mówi Agata Rowińska.
— Liczymy, że dzięki zniżce importowej uda się nam pozyskać w 2008 r. przynajmniej 300 tys. klientów — dodaje Beata Kozłowska-Chyła, członek zarządu PZU.
Obecnie z oferty narodowego ubezpieczyciela korzysta około 8 mln kierowców. Udział firmy w segmencie ubezpieczeń OC komunikacyjnych sięga blisko 46 proc. Jako lider na rynku PZU może więc wpływać na działania cenowe innych firm ubezpieczeniowych. Tym razem jednak nowa oferta nie wywołała paniki u konkurencji.
— PZU nie wymyślił nic nowego. Podobne rozwiązania stosuje od dawna wiele towarzystw ubezpieczeniowych, tylko w innej formie — mówi Andrzej Gostyński, dyrektor biura ubezpieczeń komunikacyjnych PTU.