Ostatnie pomruki niskich cen

BMK
opublikowano: 2006-11-24 00:00

Na razie indeksy cen pozostają na bardzo niskich poziomach. Już niedługo ma się to zmienić.

W październiku spadły trzy z pięciu miar inflacji bazowej. Dwie pozostały na poziomach sprzed miesiąca — poinformował Narodowy Bank Polski (NBP). Najważniejsza dla rynku — inflacja bazowa netto — spadła zgodnie z oczekiwaniami z 1,4 do 1,3 proc. r/r.

— Dane te potwierdzają, że presja inflacyjna pozostaje słaba: rosnący popyt nie znajduje na razie odzwierciedlenia we wskaźnikach cen — uważa Piotr Bielski, ekonomista Banku Handlowego.

Ale już niedługo znajdzie. Według Karoliny Bujok, ekonomistki PKO BP, do końca tego roku inflacja konsumencka (CPI) wzrośnie z 1,2 proc. odnotowanych w październiku do blisko 2 proc.

— Będzie to wynikało z niskiej bazy odniesienia sprzed roku, gdy rosyjskie embargo na polską żywność i ptasia grypa zmniejszyły inflację. Inflacja bazowa netto pozostanie na poziomie około 1,4 proc., lecz na początku roku także wzrośnie — dodaje Karolina Bujok.

Michał Chyczewski, ekonomista Banku BPH, przewiduje, że inflacja CPI osiągnie maksimum w połowie 2007 r., gdy zbliży się do 3 proc.

— Później ustabilizuje się nieco powyżej 2,5 proc. — prognozuje Michał Chyczewski.

Zwraca jednak uwagę na czynniki ryzyka, które mogą negatywnie wpłynąć na kształtowanie się cen w najbliższej przyszłości.

— Nie wiadomo, czy napięta sytuacja na rynku pracy, związana z brakiem wykwalifikowanych pracowników, nie zaowocuje przyspieszeniem dynamiki wynagrodzeń i czy firmy nie przerzucą wyższych kosztów na ceny — mówi ekonomista Banku BPH.

Według Piotra Kalisza, czwartkowe dane nie zmienią poglądów członków Rady Polityki Pieniężnej na stopy procentowe.

— Wzrosną w kwietniu i maju, po 25 pkt bazowych — przewiduje ekonomista BH.