PKN Orlen może jeszcze w tym tygodniu rozstrzygnąć przetarg na dostawy estrów metylowych (biodiesla) dla płockiej rafinerii. Wartość przetargu szacowana jest na 2 mld zł.
— Konkurencja jest duża, bo gra toczy się o największy rynek w Europie Środkowo-Wschodniej — mówi Stanisław Rosnowski, prezes Elstar Oils.
Paradoksalnie, zwycięstwo w przetargu nie gwarantuje krajowym producentom sukcesu, bo realizacja kontraktu nie będzie prosta przy obecnej zmienności rynków walutowych i surowcowych. Ceny biokomponentu dla Orlenu wyznacza specjalna formuła. Gigant zabezpieczył się w ten sposób przed wahaniami rynku. Firmy biopaliwowe skarżą się, że przerzuca na nie ryzyko. Nie podoba im się też sam kształt umowy.
Producenci biokomponentów zastanawiali się, czy nie poskarżyć się na nadużywanie przez koncerny paliwowe pozycji dominującej do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Wycofali się jednak, bojąc się reakcji Orlenu.
— Trudno było nam też znaleźć dobrą kancelarię prawną specjalizującą się w prawie antymonopolowym, która nie pracowałaby już dla Orlenu lub Lotosu — mówi Tomasz Pańczyszyn.
Ale wytwórcy mogą zmienić zdanie.
Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu.