Otmuchów na żniwach

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-08-22 00:00

Porządki zrobione, czas na zbiory. Producent żelków i śliwek w czekoladzie ma chrapkę na zagraniczne kontrakty.

W tym roku Odra, znana z produkcji chałwy, ma przestać ciążyć na wynikach Grupy Otmuchów, ale ta już się chwali lepszymi wynikami. W pierwszym półroczu zysk netto wzrósł o 624 proc. — z 0,7 mln zł do 5,3 mln zł, a przychody o 4,4 proc. — ze 132,4 do 138,2 mln zł. To koniec wielkich, dwuletnich porządków w firmie, które polegały m.in. na przeniesieniu produkcji i zamknięciu zakładu, rezygnacji z części asortymentu i skupieniu w jednym miejscu procesów tzw. backoffice.

— Nie ogłaszamy prognoz, nie chcemy deklarować, jaką dynamikę wzrostu wyników pokażemy w drugiej połowie roku. Na pewno będzie trudniej, m.in. ze względu na zwolnione moce produkcyjne naszej konkurencji, która eksportowała do Rosji. Produkty, które tam się sprzedawały, nie są popularne w zachodniej Europie, więc prawdopodobnie trafią na polski rynek — mówi Mariusz Popek, prezes Grupy Otmuchów.

Wzrost hamować mogą też drożejące surowce. — Ceny cukru były w pierwszym półroczu niższe o około 30 proc. niż rok wcześniej, ale mocno drożały miazga sezamowa[używana do produkcji chałwy — red.], ziarno oraz miazga kakaowa — tłumaczy Michał Jaszczyk, wiceprezes Otmuchowa.

Cel na najbliższe miesiące to zwiększenie sprzedaży zagranicznej. Po pierwszym półroczu było to 19 mln zł. Do końca przyszłego roku kwota ma się podwoić.

— W Polsce mamy już małe pole do popisu, dlatego za kluczowe uznajemy zwiększenie obecności za granicą. W ostatnim czasie najsilniej rosła sprzedaż do Niemiec. Rozszerzamy też współpracę z dotychczasowymi odbiorcami poza Polską — z Rewe [niemiecki detalista — red.] weszliśmy do Austrii, a do Penny Market Czechy wprowadziliśmy sezamki — mowi Michał Jaszczyk.

Możesz zainteresować się również: