Outsourcing nie przynosi zysków

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-12-04 00:00

Outsourcing nie przynosi zysków

Oferta działających w Polsce firm outsourcingowych jest szeroka i pod tym względem nie ustępujemy rynkom zachodnim. Problem w tym, że popyt na te usługi wciąż jest niewielki, a umowy z krajowymi firmami trafiają się sporadycznie.

Outsourcing może przybierać różne formy. Różnie też rozumieją to pojęcie sami dostawcy usług tego typu. Najprościej można je tłumaczyć przez wyprowadzenie poza firmę części lub całości infrastruktury informatycznej. Outsourcing może więc polegać na korzystaniu na odległość z konkretnej aplikacji, do której dostęp gwarantuje oferent, aż do przejęcia przez firmę outsourcingową wszystkich zadań związanych z obsługą informatyczną.

— Przez outsourcing technologiczny można rozumieć przejęcie przez dostawcę odpowiedzialności za poziom funkcjonalny infrastruktury technicznej klienta. W ramach takich usług mieści się również możliwość objęcia kontroli nad personelem odpowiedzialnym za system w firmie klienta — tłumaczy Andrzej Paczyński, dyrektor usług profesjonalnych w Compaq Computer Polska.

Pod szyldem outsourcingu firmy informatyczne oferują nie tylko udostępnianie sprzętu i know- -how, ale także zabezpieczenia gwarantujące ciągłość pracy systemu lub możliwość szybkiego odtworzenia danych utraconych z powodu wypadków losowych. Kilka tygodni temu HP zaprezentował ciężarówkę wyposażoną w kilkanaście stanowisk komputerowych.

— Oferta firm outsourcingowych jest coraz szersza. Koszty zabezpieczenia są uzależnione od zakresu usługi. Na cenę może wpływać sposób zabezpieczenia sprzętu zapasowego oraz czas odtworzenia systemu i bazy danych. Ważny jest również stopień złożoności środowiska informatycznego. Roczne koszty mogą sięgać od 70-90 tys. zł za wariant podstawowy do kilku milionów złotych za najbardziej rozbudowany program zabezpieczeń dużego systemu, w tym stworzenie zapasowej infrastruktury biurowej — informuje Dorota Grudzień-Molenda, kierownik programów outsourcingowych Hewlett-Packard Polska.

Podobne ceny obowiązują w innych firmach.

Współpraca z korporacjami

Właśnie ze względu na koszty, z rozwiązań outsourcingowych korzystają przede wszystkim największe przedsiębiorstwa. W Polsce dostawcy usług informatycznych najczęściej zawierają kontrakty z rodzimymi przedstawicielstwami zagranicznych korporacji.

— Zawarliśmy niedawno kontrakt na skalę globalną. Oddziały Compaqa w wielu krajach świadczą usługi outsourcingowe na rzecz międzynarodowych korporacji. Projekt ten uwzględnia przejęcie przez Compaqa części pracowników działów IT będących dotychczas w strukturach organizacyjnych klienta — twierdzi Andrzej Paczyński.

Firmy outsourcingowe z góry zakładają, że z ich oferty nie będą na razie korzystać mniejsze podmioty gospodarcze.

— Odbiorcami outsourcingu na polskim rynku są przede wszystkim organizacje o złożonej infrastrukturze informatycznej, którym dostarczamy programy wspomagające zarządzanie. Zdecydowanie bardziej rozwinięte pod tym względem są rynki zachodnie. Polski rynek na dogonienie Zachodu potrzebuje czasu — zauważa Dorota Grudzień-Molenda.

Powody niechęci

Zdaniem ekspertów, koszt usług zewnętrznych niepotrzebnie podnoszą wciąż wysokie w naszym kraju opłaty za transmisję danych. Mimo to porównanie sumy kosztów outsourcingu i tradycyjnego rozwiązania, jakim jest utrzymywanie własnego działu IT, może wypaść na korzyść tego pierwszego.

— Rozwój technologii informatycznych następuje bardzo szybko. Nakłady związane z modernizacją sprzętu są duże i rosną. Do tego dochodzą koszty utrzymania i szkoleń pracowników. Dostawca usług informatycznych przejmuje część tych kosztów — tłumaczy Andrzej Paczyński.

Te argumenty wyraźnie jednak nie trafiają do świadomości większości polskich menedżerów.

Powodów, dla których rodzime firmy nie darzą outsourcing sympatią, jest wiele. Za główny, oprócz kosztów, eksperci uznają obawy związane z przekazaniem kluczowych dla firmy informacji w ręce zewnętrznych dostawców.

— W Polsce outsourcing, jak wszystko co nowe, nie budzi zaufania. Firmy boją się wyprowadzić na zewnątrz swój system — uważa Arnold Nowak, prokurent firmy Itelligence, dostarczającej rozwiązania outsourcingowe.

Zdaniem Andrzeja Paczyńskiego, szef działu informatycznego jest z założenia niechętny outsorcingowi, bo z jego punktu widzenia może to być zagrożenie, równoznaczne niekiedy z utratą pracy. Co innego dyrektor finansowy, dla którego zewnętrzne usługi informatyczne mogą być przydatnym narzędziem, pozwalającym planować i optymalizować wydatki firmy — wyjaśnia Andrzej Paczyński.

Długa perspektywa

Firmy oferujące usługi outsourcingowe dużo inwestują w tworzenie struktur umożliwiających prowadzenie działalności. W istniejącej sytuacji, nie liczą jednak na szybki zwrot wyłożonych pieniędzy.

— Wybudowanie nowego centrum obliczeniowego kosztowało nas ponad 20 mln zł. Inwestycja ta na pewno nie zwróci się wcześniej niż za pięć, sześć lat. Jesteśmy na to przygotowani. Mamy świadomość, że nasze usługi nie są tanie, ale ich cena jest adekwatna do jakości — zapewnia Arnold Nowak.

Centrum otwarte w lutym skusiło do tej pory tylko jednego klienta.

— Oczywiście to nas nie zadowala. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma firmami — dodaje Arnold Nowak.