Owocowa huśtawka

Po słabym, bo wymrożonym owocowym sezonie w 2017 r., nastąpił sezon obfitości.

W opublikowanych podsumowaniach GUS widać trzycyfrową dynamikę. Klęska nieurodzaju zamieniła się więc w klęskę urodzaju. Owoców było bardzo dużo, więc były bardzo tanie. Podczas rozlicznych protestów rolniczych słychać było wręcz deklaracje, że owoców nie opłaca się zbierać, bo płacone za nie stawki nie pokrywają kosztów produkcji. W tym roku — dla odmiany — bliżsi jesteśmy... klęski nieurodzaju. Przymrozki spowodowały u niektórych sadowników i plantatorów stratę nawet wszystkich plonów. W branżowych analizach mówi się o zniszczeniach sięgających od 20 do nawet 50 proc. owoców w przypadku jabłek. Mocno miały też ucierpieć czereśnie, zaś rolnicy szykują się na kolejny trudny sezon.

64 proc. O tyle większe były zbiory jabłek w 2018 r. względem 2017 r. — wynika z najnowszego opracowania GUS: „Produkcja upraw rolnych i ogrodniczych w 2018”...

65 proc. ...o tyle gruszek...

107 proc. ...o tyle śliwek...

180 proc. ...o tyle wiśni...

204 proc. ...a o tyle czereśni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy