Jeśli o tempie prac nad ustawą o odnawialnych źródłach energii ma świadczyć tempo nanoszenia poprawek do projektu, to prace wrą. Dwa dni temu resort gospodarki ogłosił kolejną wersję projektu. Jak wskazuje Instytut Energetyki Odnawialnej, najważniejszazmiana dotyczy regulacji prosumenckich, czyli dotyczących konsumentów, będących jednocześnie producentami energii z mikroinstalacji.
„Ministerstwo Gospodarki odrzuciło uwagi w sprawie podniesienia ceny zakupu energii elektrycznej z mikroinstalacji z 80 proc. średniej ceny giełdowej w poprzednim roku do 100 proc. Nie pobudzi szerszych pokładów aktywności społecznej, nie wywoła efektu skali i nie zainicjuje działań prowadzących w efekcie do spadku kosztów technologii” — uważają analitycy IEO.
IEO przeprowadził symulację finansową pracy instalacji 3 kW, w Warszawie, przy aktualnych nakładach inwestycyjnych i taryfach lokalnego dostawcy energii. Wyszło, że zwrotu nakładów można się spodziewać po 19,6 latach (bez dotacji) i 14,7 lat (z dotacją).
„Propozycja całkowicie ignoruje zatem oczekiwania społeczne w Polsce” — konstatuje IEO. W 2013 r. TNS OBOP wykonał na zlecenie IEO badaniant. akceptowanego przez Polaków okresu zwrotu z inwestycji w mikroinstalacje OZE. 40 proc. mówiło o maksymalnym oczekiwanym okresie zwrotu nakładów krótszym niż 5 lat.
Tylko 3 proc. respondentów wskazywało na zwrot kosztów więcej niż 10 lat. Nikt z respondentów nie wymienił okresu zwrotu powyżej 15 lat. — Obecna propozycja rządowa nie wspiera zatem sprawiedliwego podziału korzyści z rozwoju energetyki — uważa IEO.