Pachnie stalową konsolidacją

Maria Trepińska, Magdalena Graniszewska
opublikowano: 25-11-2008, 00:00

Roman Karkosik i Przemysław Sztuczkowski w jednej rodzinie? To możliwe. Ruszyły przymiarki do wielkiej transakcji w branży stalowej.

Właściciele Alchemii i Złomreksu mają na początku grudnia rozmawiać o połączeniu sił

Roman Karkosik i Przemysław Sztuczkowski w jednej rodzinie? To możliwe. Ruszyły przymiarki do wielkiej transakcji w branży stalowej.

Jest kandydat do przejęcia akcji hutniczej Alchemii od Romana Karkosika. To Złomrex Przemysława Sztuczkowskiego, największy w Polsce dystrybutor stali. Z naszych informacji wynika, że biznesmeni prowadzą rozmowy w sprawie połączenia obu firm.

Grudniowy mityng

Udało nam się ustalić, że zostały już powołane zespoły prawno-ekonomiczne, które analizują różne scenariusze współpracy. Na dzisiaj (25 listopada) zaplanowane było robocze spotkanie stron w Poraju koło Częstochowy, czyli w siedzibie Złomreksu. Ostatecznie jednak termin został przesunięty na początek grudnia. Te informacje potwierdzają osoby z otoczenia Romana Karkosika.

— Nie komentuję — mówi sam Roman Karkosik.

Tymczasem Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu, zwany przez media "polskim Mittalem", zaprzecza.

— Nie ma takich rozmów. Nawet gdyby były, to prowadzilibyśmy je w ścisłej tajemnicy — mówi Przemysław Sztuczkowski.

Starzy znajomi

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że rozmowy są w bardzo wstępnej fazie.

— To dopiero pierwsze przymiarki do szeroko rozumianej współpracy, również kapitałowej — wyjaśnia członek ekipy Romana Karkosika.

Przypomina, że Karkosik i Sztuczkowski znają się i współpracują operacyjnie już od kilku lat. Przykładowo, Złomrex jest jednym z trzech największych dostawców złomu dla Alchemii.

Przedsiębiorcy bywają też dla siebie rywalami. W biznesowych starciach na razie prowadzi Roman Karkosik z wynikiem 2:1. Pierwszy pojedynek — Huta Batory. Walkę o przejęcie zakładu wygrał Karkosik. Kolejny przykład — Huta Stali Jakościowych i Walcownia Blach z Grupy Stalowa Wola. Tu górą był Złomrex. Szczęście ponownie uśmiechnęło się do Karkosika, kiedy przyszło do walki o Hutę Bankową. Wpadła do portfela znanego torunianina.

Jak mogłaby wyglądać współpraca Karkosika i Sztuczkowskiego na poziomie kapitałowym? Trwają dopiero analizy dotyczące tego, kto kogo miałby przejąć i na jakich zasadach. Wstępnie rozważana jest podobno m.in. emisja akcji Alchemii, skierowana do Złomreksu lub do jego właściciela. Gdyby strony doszły do porozumienia, byłaby to największa fuzja dwóch prywatnych spółek w branży hutniczej w Polsce. Jeżeli Przemysław Sztuczkowski zdecyduje się na deal z Karkosikiem, to do współpracy może wykorzystać firmę Amber — swoje akwizycyjne ramie — bo Złomrex jest mocno zadłużony.

Synergie też mogłyby być znaczące.

— W grupie Alchemii są zakłady, które technologicznie pasują do działalności Złomreksu, np. Huta Bankowa i Huta Batory. Z kolei Złomrex posiada sieć dystrybucyjną, której brakuje Alchemii — ocenia przedstawiciel branży.

Cenny pakiet

Zamiar sprzedaży swojego pakietu akcji giełdowej Alchemii Roman Karkosik ogłosił już kilka miesięcy temu. Jak zapewnia Piotr Michalczewski, wiceprezes Alchemii, zgłaszają się chętni, a niektórzy podpisali już standardowe umowy o zachowaniu poufności. W negocjacjach doradza Karkosikowi bank inwestycyjny Unicredit CA IB.

Znany inwestor kontroluje bezpośrednio 58,7 proc. akcji Alchemii (poza nim akcje spółki ma żona i firmy zależne), a jego papiery rynek wycenia na około 850 mln zł. Kapitalizacja całej Alchemii to 1,45 mld zł.

Wzór daje Mittal

Prof. Andrzej Barczak

Akademia Ekonomiczna w Katowicach

Niezależnie od branży dobrze przeprowadzona fuzja daje wymierne korzyści ekonomiczne. Spadają koszty stałe, firmy stają się bardziej konkurencyjne, dużo łatwiej jest im lokować produkty na rynku. Znakomitym przykładem jest połączenie koncernów Arcelor i Mittal. W kapitalizmie takie procesy są naturalne, a w Polsce jeszcze raczkują, bo prezesi często mają zbyt duże ambicje.

Czas skończyć rywalizację

Przez lata stalowej hossy Roman Karkosik i Przemysław Sztuczkowski toczyli długą wojnę o prym na rynku. Kluczowym momentem była przegrana Złomreksu w walce o Hutę Batory w 2005 r. Stała się jednym z powodów rezygnacji firmy Przemysława Sztuczkowskiego z giełdowego debiutu. Biznesmen z Poraja zdystansował natomiast Alchemię w grze o Hutę Stali Jakościowych i Walcownię Blach ze Stalowej Woli.

I tak rywalizacja mogłaby jeszcze długo trwać, gdyby nie ostre spowolnienie gospodarcze. Specjaliści nie od dziś spekulują więc, że prędzej czy później jeden z biznesmenów opuści stalową scenę. W "pokojowe" połączenie sił, mało kto wierzy, bo obaj biznesmeni mają różne filozofie prowadzenia biznesu.

W kwietniu 2005 r. Roman Karkosik mówił "PB", że chętnie kupi Złomrex, jeśli będzie on tańszy. Wówczas spółka z Poraja była wyceniana na blisko 800 mln zł, ale rezygnacja z debiutu podkopała jej pozycję.

— Będziemy coraz drożsi — żartował wówczas Przemysław Sztuczkowski.

I miał rację, bo w stalowej branży zagościła hossa, a grupa zdobyła pozycję niekwestionowanego lidera w dystrybucji. Czyżby więc obaj gracze wrócili do starych rozmów? Tym razem może jednak dojść do odwrócenia ról. Nie tak dawno Roman Karkosik sam zapowiadał sprzedaż Alchemii. A to by oznaczało, że kupującym będzie Przemysław Sztuczkowski.

Maria

Trepińska

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska, Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu