Czytasz dzięki

Padają mentalne bariery w e-handlu

opublikowano: 20-05-2020, 22:00

Rośnie apetyt polskich konsumentów na zakupy internetowe. W kwestii wizyt w galeriach są na razie ostrożni.

Ludzie szybko adaptują się do nowej rzeczywistości. Firma doradcza Accenture wraz z Fashion Biznes przeprowadziła na przełomie kwietnia i maja badanie polskich konsumentów, których zapytano o zmianę preferencji zakupowych pod wpływem pandemii, głównie w zakresie zakupów w kategoriach mody, kosmetyków i elektroniki. Wnioski?

— Doszło do przełamania barier, które wcześniej sprawiały, że niektórzy nie kupowali w internecie. Co piąty badany w ostatnich tygodniach po raz pierwszy dokonał zakupów w internecie, co oczywiście często wynikało z tego, że w niektórych kategoriach zakupów w sklepach stacjonarnych zwyczajnie nie dało się zrobić. Wzrosła też akceptacja ponoszenia kosztów dostawy, które wcześniej powstrzymywały część konsumentów przed takimi zakupami — mówi Rafał Reif, Head of Retail & Fashion Poland w Accenture.

Zmiana może okazać się trwała. Co trzeci badany deklaruje, że w przyszłości będzie kupował w internecie więcej niż obecnie. Pod tym względem wyniki wyglądają podobnie we wszystkich kategoriach wiekowych.

Nieco inaczej jest w przypadku preferowanych opcji dostawy. Tu młodszym klientom bardziej zależy na czasie i chętniej zapłacą dodatkowo za doręczenie przesyłki tego samego dnia, zdecydowanie częściej wybierają też dostawy do paczkomatów lub punktów odbioru. Jako najbardziej pożądaną opcję dostawy wskazuje je 62 proc. konsumentów w wieku 16-24, ponad połowa tzw. milenialsów (25-34) i nieco ponad jedna trzecia konsumentów w wieku powyżej 45 lat.

— Popularność paczkomatów to m.in. efekt troski konsumentów o bezpieczeństwo dostaw. Szybkie wprowadzenie opcji bezdotykowego odbioru w połączeniu z wysokim — zwłaszcza w dużych miastach — nasyceniem rynku maszynami do odbioru paczek sprawiło, że klienci chętnie korzystają z takich usług — mówi Rafał Reif.

Konsumenci wskazywali, że do zakupów w internecie często zachęcały ich informacje o promocjach i przecenach. W niektórych przypadkach kupowali w internecie dlatego,że po prostu potrzebowali konkretnych produktów.

— To było widoczne przede wszystkim w kategorii „uroda”, gdzie 58 proc. badanych wskazało, że dokonało zakupów, bo „potrzebowali to mieć". Co ciekawe, najmłodsi konsumenci byli najmniej podatni na promowanie produktów przez internetowych influencerów. Oczekiwali natomiast, że markiproduktów będą w mediach społecznościowych dostarczać treści pozaproduktowe, np. pomysły na spędzanie wolnego czasu. Dwie trzecie konsumentów wskazywało również, że będzie kupowało produkty firm, które w czasie pandemii angażują się w działania CSR — mówi Rafał Reif.

Rosnące zainteresowanie e- -handlem nie oznacza, że wydatkiw sklepach stacjonarnych trwale się zmniejszą. Ponad połowa respondentów wskazała jednak, że zamierza ograniczać wizyty w galeriach handlowych ze względów ostrożnościowych.

— Mamy obecnie sytuację przejściową i konsumenci są nadal ostrożni. Wizyt jest mniej i trwają krócej, ale jednocześnie paragony są często wyższe, co oznacza, że klienci przyjeżdżają do sklepów z konkretnymi potrzebami — mówi Rafał Reif.

Sklepy stacjonarne nadal mają jednak pewne przewagi nad internetem.

— W wielu kategoriach produktów, zwłaszcza w modzie i kosmetykach, widać potrzebę fizycznego kontaktu z produktem — przymierzenia ubrania czy powąchania perfum. Wszyscy liczą też na inne promocje w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Młodzi konsumenci chcą też chodzić do galerii handlowych, by spędzać w nich czas ze znajomymi. W porównaniu z przeprowadzanymi przez nas wcześniej badaniami spada potrzeba kontaktu z obsługą, zwłaszcza przy prostych czynnościach zakupowych — oczekiwane jest raczej profesjonalne doradztwo, np. przy zakupie kosmetyków — mówi Rafał Reif.

Sprawdź program webinarium "Praktyczne zarządzanie płatnościami i płynnością finansową od strony sprzedaży", 2 czerwca, godz. 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane