Już na początku tygodnia kontrakty na WIG20 przebiły linię trendu wzrostowego, którą kilkakrotnie testowano na wcześniejszych sesjach. Po początkowej dominacji podaży kupujący zdołali przejąć kontrolę nad rynkiem. Jednak zawdzięczają to tylko niemrawej wymianie na rynku akcji. Mimo to sytuacja sprzyja posiadaczom krótkich pozycji. Oporem jest poziom 1835 pkt.
Fatalna piątkowa sesja w USA nie dała wyboru graczom terminowym. Notowania futures na WIG20 rozpoczęły się luką bessy i silnym spadkiem do 1817 pkt. Już na starcie handlu grudniowa seria kontraktów pogłębiła minima z ubiegłego tygodnia i na tym się nie skończyło. Jeszcze przed rozpoczęciem handlu akcjami kontrakty zeszły poniżej 1810 pkt. Próba odbicia trwała niedługo i pierwsza część sesji zakończyła się na poziomie 1803 pkt. Popołudniowa część handlu przyniosła najpierw odrobienie strat. Grudniowa seria kontraktów dotarła do 1822 pkt. To było jednak za mało, by zanegować sygnały sprzedaży. Zamknięcie wypadło na poziomie 1814 pkt.