Paged chce rozruszać meble

KSA
opublikowano: 2010-05-13 00:00

I kw. był nieco poniżej oczekiwań w segmencie meblowym. W planach są nowe kategorie produktów i marka.

I kw. był nieco poniżej oczekiwań w segmencie meblowym. W planach są nowe kategorie produktów i marka.

Drzewna grupa pod względem przychodów miała niemal identyczny kwartał jak przed rokiem, i wypracowała 84,6 mln zł. Na innych poziomach rachunku zysków i strat było jednak znacznie lepiej. Na koniec kwartału zysk netto Pagedu sięgnął 9,6 mln zł. Rok temu spółka miała niemal 30 mln zł straty, ale głównie z powodu transakcji opcyjnych.

— Generalnie jestem zadowolony z wyników. Bardzo dobrze poradził sobie segment sklejkowy. Dynamika w segmencie handlowym też jest bardzo pozytywna, choć marże mogłyby być wyższe. W meblach ten kwartał był jednak poniżej oczekiwań — mówi Daniel Mzyk, prezes Pagedu.

Spółka jest zadowolona ze wzrostu sprzedaży mebli na tzw. rynkach kontraktowych (meble m.in. do hoteli i restauracji). To jednak nie wystarcza, by wykonać plan założony dla meblowej nogi Pagedu.

— Wykorzystanie mocy produkcyjnych jest wciąż zbyt małe jak na poziom kosztów stałych — przyznaje Daniel Mzyk.

Spółka chce poprawić wskaźniki, inwestując w zautomatyzowaną linię produkcyjną. Koszt to około 8 mln zł. Wstępnie zaplanowano, że zostanie uruchomiona we wrześniu.

Meblowy biznes Pagedu zamierza poszerzyć ofertę o nowe kategorie mebli, m.in. łazienkowe i dziecięce. Już zaczął oferować szafy wnękowe. Trwają też prace nad wprowadzeniem nowej marki.

Po wynikach I kw. Paged podtrzymuje prognozę na cały rok, zakładającą 418 mln zł przychodów, 50,5 mln zł zysku operacyjnego i 39,1 mln zł zysku netto. Nie zmienia też planów sprzedaży zbędnych gruntów.