Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) zamierza zaproponować Platformie Obywatelskiej nowe otwarcie programowe koalicji. Janusz Piechociński, szef PSL, wicepremier i minister gospodarki, zapowiedział „Pakiet stymulacyjny”, który ma zawierać kilkadziesiąt zmian. Spora część propozycji ma dotyczyć ułatwień dla przedsiębiorców oraz wspierać tworzenie miejsc pracy. Jedną z najważniejszych pozycji pakietu jest program „mój pierwszy pracownik”, skierowany do 1,2 mln mikrofirm,niezatrudniających żadnych pracowników. Kto zatrudni pierwszego, ma uzyskać ulgi podatkowe.
![Wicepremier Janusz Piechociński, szef PSL, po raz kolejny chce wprowadzić zmiany podatkowe korzystne dla firm bez konsultacji z ministrem finansów. To rodzi obawy, że wylądują w koszu jak większość poprzednich. [FOT. WM]
Wicepremier Janusz Piechociński, szef PSL, po raz kolejny chce wprowadzić zmiany podatkowe korzystne dla firm bez konsultacji z ministrem finansów. To rodzi obawy, że wylądują w koszu jak większość poprzednich. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/8fa90087-d8c8-4276-b55e-7d5f6918f1cc/d196dfc8-0a23-542b-a8a0-46a1e89d5313_w_830.jpg)
— Rozwiązanie to będzie wsparciem dla firm rodzinnych, bo ułatwi zatrudnienie w mikrofirmie członka rodziny, co może mieć wpływ na zmniejszenie bezrobocia. Gdyby 10 proc. tych firm zdecydowało się na zatrudnienie jednego pracownika, mielibyśmy 120 tys. nowych miejsc pracy — uważa Witold Pietrewicz, wiceminister gospodarki. Nie wiadomo, o jakie ulgi podatkowe może chodzić. Nie precyzuje tego ani resort gospodarki, ani PSL. Pakietu nie ma zresztą ani na stronie partii, ani ministerstwa kierowanego przez ludowców.
— Pomysł wydaje się dobry, lecz trudno się o nim wypowiadać,nie znając żadnych szczegółów. Jakie miałyby to być ulgi podatkowe, komu by przysługiwały i na jakich zasadach, jakie byłyby zabezpieczenia przed nadużyciami? Tego nie wiadomo. Pojawia się też pytanie, czy na ulgi zgodzi się minister finansów, który z uwagi na trudną sytuację budżetu państwa zablokował w ostatnim czasie mnóstwo podatkowych propozycji PSL — mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.
Innym pomysłem Janusza Piechocińskiego jest umożliwienie zatrudniania babć na pół etatu do opieki nad dziećmi w wieku przedszkolnym, bez konieczności opłacania składek na ZUS.
— Duża część bezrobotnych rejestruje się w urzędach pracy po to, by mieć opłaconą składkę zdrowotną. W przypadku zatrudnienia babci do opieki nad dzieckiem będzie zapewniony dostęp do świadczeń zdrowotnych bez konieczności opłacania składki — tłumaczy wiceminister gospodarki. — Ten pomysł niezbyt mi się podoba. Nie wiadomo, o jakie babcie tu chodzi, własne czy obce. Z oceną pomysłu trzeba poczekać do czasu, aż pojawią się konkrety — mówi Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.
— Babcia miałaby być pracownikiem własnych dzieci? Obawiam się, że ze względów mentalnych społeczeństwo polskie nie przyjmie takiej propozycji. Ponadto nie wiadomo, jakie babcie miałyby ulgi na ZUS — czy także te pobierające emerytury, czy tylko te bez świadczeń? Moim zdaniem, ta propozycja jest nierealna. Lepiej byłoby uregulowaćstatus opiekunek do dzieci — mówi Grażyna Spytek- Bandurska.
PSL myśli też o abolicji podatkowej, czyli darowaniu kar tym firmom, które wyjdą z szarej strefy, zaczną płacić podatki i składki ZUS. W 2002 r. abolicję i deklaracje majątkowe zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.
— Jeżeli udałoby się stworzyć projekt wolny od wad poprzedniego, to czemu nie spróbować — ocenia ekspertka Lewiatana. Czy pakiet PSL spodoba się PO? — Nie znam tego dokumentu. Nie został nam jeszcze przedstawiony. Najpierw zapewne porozmawiają o nim szefowie partii, czyli premier i wicepremier — mówi Andrzej Halicki, szef mazowieckiej PO.