Jak donosi dziennik „Polska” naukowcy z lubelskiego Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej, opatentowali metodę pozyskiwania metanolu z CO2, a następnie jego przetwarzania na paliwo wykorzystywane do napędzania samochodów.

Podobne prace prowadzą amerykańscy badacze, ale stosowane przez nich rozwiązania są nie tylko droższe, ale i sporo zapóźnione wobec metod stosowanych w Polsce.
W Lublinie powstała już spółka Ekobenz, która ma zająć się wdrożeniem nowej technologii. Spółka chce zainteresować tym patentem duże firmy.
Jak donosi „Polska” koszt produkcji litra paliwa z CO2 jest wyższy o 80 gr niż tego z ropy naftowej, po obecnych jej cenach. Ale gdyby politycy na benzynę z CO2 znieśli podatek akcyzowy, tak jak w przypadku biopaliw, to na stacji kosztowałaby ona ok. 4 zł. Teraz średnia cena benzyny Pb95 to 4,6 zł. A ropa jest 2,5 razy tańsza niż w ubiegłym roku. Gdyby czarne złoto wróciło do notowań z lipca 2008, benzyna z dwutlenku węgla byłaby tańsza nawet z podatkiem akcyzowym.
Sprawą zainteresował się już polski rząd. Na jesieni ma być powołany zespół, , który zajmie się projektem produkcji benzyny z dwutlenku węgla. Oby nie za późno.
Czy opisana metoda ma szansę przebić się na rynku? Czy znając polską biurokrację nie grozi nam tradycyjne wyprzedzenie przez „Zachód”?
