Dzisiejsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się dolara w oczekiwaniu na zaplanowaną na godz. 15:15 dyskusję panelową z udziałem szefa FED, Alana Greenspana. Rynek zignorował tym samym opublikowane w południe nieco lepsze informacje z Niemiec – w kwietniu produkcja przemysłowa wzrosła tam o 2,2 proc. m/m, podczas kiedy spodziewano się zwyżki na poziomie 1,0 proc. m/m.
Podczas dzisiejszego przemówienia szef FED nie wniósł niczego nowego, powtórzył, iż bank centralny nie będzie na razie skłonny do agresywnego podwyższania stóp procentowych. Powtórzył także swoje obawy, co do możliwego negatywnego wpływu cen ropy na inflację. Tymczasem ceny tego surowca ponownie zaczęły drożeć na rynkach światowych, po tym jak na rynku pojawiły się informacje o możliwym wstrzymaniu części dostaw z Iraku i strajkach w Nigerii. Niemniej jednak spodziewamy się w najbliższych dniach korekcyjnego, technicznego umocnienia się dolara w relacji do euro.