Palladia: Duża nerwowość na rynku złotego

Marek Rogalski
opublikowano: 2004-09-24 16:59

Dzisiejsza sesja ponownie okazała się nienajlepsza dla naszej waluty. O godz.16:17 za jedno euro płacono 4,3550 zł, a za dolara 3,5430 zł. Klimat wokół naszej waluty pogorszył się po informacji jaka napłynęła dzisiaj z Sejmu – posłowie przyjęli uchwałę w której wzywają do likwidacji transzy dla inwestorów zagranicznych w przypadku prywatyzacji PKO BP – jej wartość to 2 mld zł.

Dzisiejsza uchwała, mimo, że kuriozalna i najprawdopodobniej nie wiążąca dla rządu, psuje jednak klimat wokół naszego kraju. Inna sprawa to ta, iż może ona mieć wpływ na wysokość tegorocznego deficytu budżetowego (jeżeli prywatyzacja by się opóźniła), a także na losy zaplanowanego na 15 października głosowania wokół wotum zaufania dla rządu Marka Belki. Przypomnijmy, iż autorką dzisiejszej kontrowersyjnej uchwały była posłanka klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Rząd działając wbrew „zaleceniom” Sejmu może zatem stracić w jego oczach poparcie. Niemniej jednak znając polskie realia polityczne wszystko będzie można skwitować stwierdzeniem – z dużej chmury mały deszcz. Zresztą w opinii Komisji Europejskiej wyłączenie udziału inwestorów zagranicznych z prywatyzacji PKO BP byłoby działaniem nielegalnym.

Niemniej jednak klimat wokół naszej waluty wyraźnie w ostatnich dniach się pogorszył. Mieliśmy wypowiedź wicepremiera Hausnera, który skrytykował Radę Polityki Pieniężnej, informacje z agencji Fitch, a także dzisiejszy ranny wywiad z dyrektorem generalnym Eurostatu odnośnie klasyfikacji transferów OFE, oraz negatywne informacje z Sejmu odnośnie prywatyzacji PKO BP. Dodatkowo na rynku pojawiają się wątpliwości do dalszych mocnych ruchów na stopach procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Ponownie pojawiły się także obawy związane z losami październikowego głosowania nad wotum dla rządu Belki. Wszystko to powoduje, iż obserwowany w ostatnich miesiącach trend wzrostowy złotego zaczyna ulegać wyhamowywaniu. Niemniej jednak do przyszłotygodniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej nasza waluta może odrobić część strat z tego tygodnia.

Jak podał o godz. 16:00 Główny Urząd Statystyczny w pierwszej połowie września ceny żywności spadły o 0,1 proc. m/m, podczas kiedy na rynku spodziewano się ich wzrostu o 0,2 proc. m/m. Jednakże spadek ten nie jest minimalny i nie powinien zaszkodzić złotemu. Tym samym mimo dzisiejszych sporych zawirowań pozostajemy optymistami jeżeli chodzi o notowania naszej waluty w najbliższym czasie – warto zwrócić uwagę, iż EUR/PLN i USD/PLN wykonały już klasyczne ruchy powrotne do przełamanych wcześniej istotnych poziomów – odpowiednio 4,37 i 3,5450.