Panaceum na korupcję

Kazimierz Krupa
17-02-2006, 00:00

Nie ma chyba w Polsce człowieka, który uważa, że korupcja nie jest w naszym kraju problemem, że nie należy jej zwalczać. Stąd wszelkie próby ograniczenia skali tego zjawiska, bo chyba nie ma też takich optymistów, którzy wierzą, że uda się je zupełnie zlikwidować, mogą liczyć na powszechne poparcie. Dyskusja dotyczy więc nie tego, czy zwalczać, ale jak.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek w Sejmie, że powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego „to ważna chwila w dziejach naszego państwa, w dziejach naprawy Rzeczpospolitej, którą podejmujemy”. Według niego, inne organy państwa mające walczyć z korupcją „po prostu nie wykonują swoich funkcji”. I to jest dopiero przerażające. Coraz częściej mamy bowiem do czynienia z zastępowaniem instytucji powołanych do wykonywania określonych czynności. My wszyscy płacimy podatki, z których finansowana jest policja, prokuratura, cały aparat sądowniczy, a — okazuje się — to nie działa, nie wykonuje swoich funkcji. Za co więc my płacimy? Pytanie brzmi więc: czy powinniśmy godzić się na taki stan rzeczy, finansować kolejne protezy (czyli powiększać koszty), czy raczej naprawić powołane do tego instytucje.

Panaceum to uniwersalny lek przeciwko wszystkim chorobom. Poszukiwany przez alchemików, częsty element mitów i legend. Właśnie mitów i legend, bo ono zwyczajnie nie istnieje. Takim panaceum na korupcję ma być Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nie negując nawet celowości jego powołania, bo żaden krok w dobrym kierunku nie jest krokiem straconym, trzeba się jednak zastanowić, skąd bierze się naiwne przekonanie, że właśnie to biuro będzie działało, skoro inne powołane do tego instytucje nie działają. A nawet jeżeli będzie działało, to ile spraw jest w stanie poprowadzić, rozwiązać w ciągu roku? Kilka, kilkanaście, kilkaset? Będą to więc zapewne pokazówki, fajerwerki, działania obliczone na poklask publiczności, wyspa szczęśliwości na wzburzonym oceanie. Ale, obawiam się, ocean od tego naprawdę się nie zmniejszy, a jeżeli nawet, to niewiele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Panaceum na korupcję